Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zły start i porażka Wisły w Legnicy

Po dziewięciu meczach z rzędu bez wygranej i czterech spotkaniach bez strzelonego gola Miedź się przełamała i w sobotę ograła Wisłę Kraków 2:0. Goście niemal przez całe spotkanie przeważali, ale nie potrafili znaleźć sposobu na obronę rywali i przegrali drugie spotkanie z rzędu.

Zły start i porażka Wisły w Legnicy
Fot. PAP/Maciej Kulczyński

Lepiej dla Miedzi ten mecz nie mógł się rozpocząć, bo nie minęło 120 sekund a było już 1:0. Legniczanie wyprowadzili doskonałą kontrę, gdzie najpierw Petteri Forsell zagrał na prawe skrzydło do Pawła Zielińskiego, a ten podciągnął w pole karne i podał do wbiegającego Henrika Ojamy, który z bliska wepchnął piłkę do siatki. Był to pierwszy gol podopiecznych trenera Dominika Nowaka od czterech spotkań.

Wisła szybko chciała odrobić straty i rzuciła się do ataku. Krakowianie uzyskali zdecydowaną przewagę, zepchnęli gospodarzy do głębokiej defensywy, ale zamiast zdobyć gola, stracili drugiego.

Miedź zadała cios ponownie po kontrataku. Lewą stroną popędził na bramkę Wisły Ojamaa, na wysokości pola karnego przełożył piłkę na prawą nogę i uderzył w dalszy róg. Strzał nie wydawał się precyzyjny i Mateusz Lis pewnie by go obronił, ale lot piłki przeciął Maciej Sadlok. Uczynił to tak niefortunnie, że ta wpadła do siatki.

Kolejne minuty wyglądały tak samo, jak przed drugim golem. Wisła zdecydowanie przeważała, była w posiadaniu piłki i atakowała. Miała jednak duże problemy z przebiciem się przez potrójną linię obrony Miedzi. Pierwszą naprawdę groźną sytuację goście mieli dopiero po pół godzinie gry, kiedy Jesus Imaz zakręcił obrońcami Miedzi i znalazł się w sam przed bramkarzem, ale zamiast do bramki trafił piłką w rywala. Kilka chwil później Hiszpan znowu mógł mieć szansę na kontaktowego gola, lecz będąc sam w polu karnym źle przyjął piłkę i nie zdołał nawet oddać strzału.

Legniczanie natomiast w tym okresie wyczekiwali na przeciwników na własnej połowie i kontratakowali. Po jednej z takich akcji, w starciu z Zoranem Arseniciem, w polu karnym padł Mateusz Piątkowski, lecz arbiter, po konsultacjach z sędziami VAR, nie zdecydował się odgwizdać przewinienia zawodnika Wisły. Gospodarze z trenerem Dominikiem Nowakiem na czele długo nie mogli pogodzić się z tą decyzją.

Po zmianie stron obraz meczu się nie zmienił i gra nadal toczyła się głównie na połowie Miedzi. Wisła atakowała, ale wciąż rozgrywała piłkę wolno, schematycznie i z dużymi problemami zdobywała teren. Legniczanie natomiast bronili się niemal całym zespołem. Wysunięty był tylko Piątkowski, do którego koledzy posyłali długie podania na wolne pole za plecy defensorów gości.

Krakowianie w drugiej połowie Antona Kanibołockiego zmusili do interwencji dopiero po ponad kwadransie, kiedy na strzał zza pola karnego zdecydował się Zdenek Ondrasek. Kilka chwil później do siatki trafił Dawid Kort, ale po konsultacji z arbitrami z wideoweryfikacji sędzia Łukasz Szczech odgwizdał pozycję spaloną zawodnika Wisły. Podobnie jak w końcówce meczu, kiedy do bramki trafił Ondrasek, ale z tą różnicą, że teraz VAR nie było potrzebne. I to było wszystko, co krakowanie zaprezentowali w sobotę w ofensywie.

Swoje szanse na trzeciego gola miała jeszcze za to Miedź. Podopieczni trenera Nowaka nie potrafili już tak doskonale rozegrać żadnej z kontr, jak na początku meczu. Gospodarze swoje zrobili jednak w pierwszej połowie i po końcowym gwizdku mogli się cieszyć z pierwszej wygranej po trzech miesiącach.

Miedź Legnica - Wisła Kraków 2:0 (2:0)
2' Ojamaa, 12' Sadlok (samobój)

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"