Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak nie idzie, to nie idzie. Białą Gwiazda przegrywa w Kielcach z Koroną po bramce w ostatniej sekundzie

Dramatycznie zakończył się dla Wisły Kraków poniedziałkowy mecz z Koroną Kielce. Aż do 93. minuty na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy rezultat, wydawało się, że to Wisła jest bliżej przechylenia szali na swoją korzyść, ale wszystko w ostatniej akcji meczu prysło jak mydlana bańka.

Doniesienia medialne dotyczące Wisły Kraków wiązały się w poniedziałek głównie ze stroną odbiegającą nieco od aspektu stricte sportowego. Więcej niż o meczu drużyny Dariusza Wdowczyka z Koroną Kielce mówiło się o bliskim przejęciu sekcji piłkarskiej przez Towarzystwo Sportowe i ratowaniu ekstraklasowej Wisły. Podczas konferencji prasowej Piotr Dunin-Suligostowski zapowiedział, że jeśli wszystok pójdzie zgodnie z planem o godzinie 16 wszystkie formalności zostaną dopełnione, a drużyna dowie się o tym fakcie jako pierwsza, jeszcze przed meczem z Koroną. Czy tak się stało - tego nie wiemy. Wiemy za to, że w szóstym ligowym meczu Wisła zaliczyła piątą porażkę.

Do wyjściowego składu Wisły wrócił dziś Richard Guzmics, od pierwszej minuty po raz trzeci w tym sezonie ligowy mecz rozpoczął Alan Uryga, natomiast Boban Jović, który w ostatnich tygodniach zmagał się z urazem, po raz pierwszy znalazł się w poniedziałek w meczowej 18-stce. Dosyć szybko Słoweniec pojawił się również na boisku. Na siedem minut przed końcem pierwszej połowy z kontuzją plac gry opuścił Jakub Bartosz, a właśnie Jovicia trener Wdowczyk posłał do boju na prawą stronę obrony. Oprócz tej zmiany pierwsza połowa nie przyniosła szczególnie interesujących i godnych wspominania wydarzeń. W 18. minucie po podaniu Cebuli Jacek Kiełb przegrał pojedynek oko w oko z Miśkiewiczem - nawet gdyby jednak go wygrał gol nie zostałby uznany, bowiem sędzia liniowy momentalnie uniósł w górę chorągiewkę.

Wiślacy obudzili się dopiero w końcówce pierwszej połowy. Groźnie było po rzucie rożnym na krótko po wejściu na boisko Jovicia, a w 48. minucie, już po przerwie, szczęścia szukał Głowacki. Uderzenie kapitana Wisły głową było całkiem niezłe, ale świetną paradą popisał się Gostomski, który na dobre zakotwiczył w wyjściowej jedenastce Korony kosztem Peskovicia. Dziesięć minut później mocno uderzył z kolei Patryk Małecki, jednak piłka od początku zmierzała prosto w rękawice Gostomskiego. Piłka znalazła wreszcie drogę do bramki w 60. minucie po kombinacyjnym rozegraniu przez Koronę rzutu wolnego i strzale Palanki. Gol ten nie został jednak uznany, bo sędzia prawdopodobnie dopatrzył się faulu na Arkadiuszu Głowackim. Dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Kiełb płaskim strzałem pomylił się minimalnie. W kolejnych minutach zagrożeń ani pod jedną, ani pod drugą bramką nie było. Wiślacy próbowali wyszarpać komplet punktów do samego końca, ale ich ataki kończyły się przedwcześnie, jeszcze przed polem karnym gospodarzy. 

W taki sposób akcja zakończyła się również w 90+3. minucie, gdy wydawało się, że podopieczni Dariusza Wdowczyka punkt mają już w garści. Są jednak w życiu każde drużyny etapy tak złe, w których przegrywa się nawet takie mecze, których przegrać się praktycznie nie da. Po stracie na połowie rywali Korona wyprowadziła błyskawiczną trójkową kontrę, piłka trafiła do Jacka Kiełba, a ten pokonał Michała Miśkiewicza i sprawił, że niemożliwe stało się możliwe. 

Wisła Kraków w poniedziałek w Kielcach przegrała piąty ligowy mecz z rzędu. W tabeli Biała Gwiazda niżej być już nie może, a najbliższe dni dla drużyny Dariusza Wdowczyka i klubu z Reymonta zapowiadają się trudno, ale i pracowicie. Już w piątek kolejny ligowy mecz i szansa na punkty - do Krakowa przyjedzie Śląsk Wrocław.

Korona Kielce - Wisła Kraków 1:0 (0:0)
Kiełb 90+3'

Korona: Gostomski – Gabovs, Dejmek, Diaw, Kallaste – Grzelak, Możdżeń – Kiełb, Cebula (57. Palanca), Pyłypczuk (72. Marković) – Sekulski (79. Zając).
Wisła: Miśkiewicz – Bartosz (38. Jović), Głowacki, Guzmics, Sadlok – Boguski, Mączyński, Uryga, Małecki – Zachara, Ondrášek (86. Brlek).

Adam Delimat

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"