Tour de France z Anglii wjechał do Francji, liderem nadal Włoch, Polacy na razie daleko...
Czwarty etap Tour de France wygrał Niemiec Marcel Kittel z Giant Shimano przed Norwegiem Alexandrem Kristoffem z Katiuszy i Francuzem Arnaudem Demare z FDJ. Liderem jest wciąż Włoch Vincenzo Nibali z Astany.
Na trasie czwartego etapu organizatorzy umieścili jedną lotną premię. Najlepszy był na niej Voeckler, a drugi był Mate. Najszybszy z peletonu był Peter Sagan, który dzięki temu umocnił się na czele klasyfikacji najaktywniejszych kolarzy i utrzymał zieloną koszulkę. Punkty na lotnym finiszu zdobyli Polacy Rafał Majka i Michał Kwiatkowski. Po raz kolejny o etapowy triumf walczyli sprinterzy. Najszybszy był Marcel Kittel, dla którego było to trzecie etapowe zwycięstwo w 101. edycji Wielkiej Pętli, a siódme w karierze w tym wyścigu.
Najlepiej z Polaków spisał się Kwiatkowski, który finiszował na 21. miejscu. 88. lokatę zajął Bartosz Huzarski, który miał taki sam czas jak zwycięzca etapu. Ze stratą wynoszącą 16 sekund do mety dojechał Maciej Bodnar (99. miejsce). Michał Gołaś był 123., do triumfatora stracił 50 sekund. Z kolei Rafał Majka zajął 186. pozycję (strata 5 minut i 52 sekundy).
Po czterech etapach na czele klasyfikacji generalnej znajduje się Vincenzo Nibali , który nad drugim Peterem Saganem ma 2 sekundy przewagi. Na 19. pozycję awansował Michał Kwiatkowski, który do Włocha również traci 2 sekundy. Bartosz Huzarski jest 59. (strata 3 minuty i 47 sekund), Michał Gołaś 83. (strata 11 minut i 21 sekund), Maciej Bodnar zajmuje 122. lokatę (strata 16 minut i 27 sekund), a Rafał Majka jest 190., a do lidera traci blisko 29 minut.
A w środę sto pięćdziesiąt kilometrów z metą w Ypres - to uczczenie stulecia wybuchu pierwszej wojny światowej.