Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

To już ostatni raz?

Przemysław Niemiec zdradza chęć zakończenia kolarskiej kariery

To już ostatni raz?
Przemysław Niemiec. fot. arch.RK

Wszystko wskazuje na to, że Przemysław Niemiec startuje w swoim ostatnim Tour de Pologne. „To dobry moment, żeby powiedzieć dość” – oświadczył 38-letni kolarz ekipy UAE Team Emirates.Wychowanek trenera Piotra Karkoszki dodał, że w najbliższym czasie podejmie ostateczną decyzję, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że po 17 latach zawodowstwa taka deczyzja zapadnieć.

"Miałem szczęście, że wyjechałem do Włoch w wieku 19 lat. Pomogli mi bracia Kohutowie ze Skoczowa, Sławomir i Seweryn, którzy ścigali się już w tym kraju. Znałem ich dobrze i na jednym z wyścigów zapytałem, czy byłaby możliwość wyjazdu do Włoch. Po dwóch latach zostałem zawodowcem w drużynie Amore e Vita. Połowę życia spędziłem we Włoszech, mam tam wielu przyjaciół. Było wiele takich momentów w mojej karierze, które utkwiły w pamieci: zwycięstwo etapowe we Vuelta a Espana w 2014 roku, rok wcześniej szóste miejsce na Giro d’Italia. Trzynaście zwycięstw, trochę tego się uzbierało. Przejechałem dwanaście tzw”Wielkich Tourów: Sześć razy Giro d’Italia, pięć Vuelta a Espana i raz Tour de France. W hiszpańskiej Vuelcie byłem pierwszym Polakiem, który wygrał etap. Koronę wielkich tourów mam odhaczoną. Ale te wypalają. Zacząłem je jeździć w 2011 roku i muszę przyznać, że trzy tygodnie ścigania to ogromny wysiłek. Ślad zostaje w organizmie, czuję to z każdym rokiem. Mam jednak satysfakcję, że kończę karierę z podniesioną głową, a nie z uczuciem niedosytu."

W Tour de Pologne najlepszy wynikiem Niemca było 5. miejsce w klasyfikacji generalnej w 2014 roku. Do tego dochodzi wygrana klasyfikacja górska w 2004 roku. Startował w tym wyścigu 12 razy, debiutował w 2002.

"Z moją dyspozycją nie jest źle, ale na Tour de Pologne własne ambicje muszę odłożyć na bok - mówi Niemiec. Fabio Aru chce się odkuć po nieudanym Giro d’Italia, a my mu w tym pomagamy. Kluczowym etapem może być ten z meta na Orlim Gnieździe w Szczyrku. Będziemy przejeżdżać tuż koło moich rodzinnych Pisarzowic. Moi kibice przyjdą na pewno.Szczyrk i okolice znam jak własną kieszeń, bo tam często trenuję. Moim zadaniem będzie ostrzegać kolegów z drużyny, gdzie muszą zachować ostrożność, na co zwrócić uwagę. Myślę, że te wskazówki im pomogą".

PAP/TK/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"