Jak dowiedziało się Radio Kraków, Tarnovia otrzymała 250 tysięcy euro za transfer swojego wychowanka Bartosza Kapustki z Cracovii do Leicester City. Ma to być 10 procent od pierwszej wpłaty za przejście pomocnika reprezentacji Polski do mistrza Anglii. Tarnovia uważa jednak, że należy się jej 10 procent od kwoty całego transferu, czyli także od bonusów, które mogą być wypłacone po kilku latach i zależeć na przykład od liczby występów Kapustki w Leicester.
- Przeciwna interpretacja prowadziłaby do dziwnych sytuacji. Możnaby manipulować kwotą transferową. My nie mamy wpływu na to jak się dogadała Cracovia z Leicester. Uważamy, że cała należność z tytułu transferu pana Kapustki powinna być wypłacona Tarnovii - mówi w rozmowie z Radiem Kraków radca prawny Tarnovii, Jakub Radłowski.
Tarnovia ma nadzieję na polubowne rozwiązanie tej kwestii. Cracovia nie komentuje sprawy.
Tarnovii na pewno będzie łatwiej uzyskać bezpośrednio z Leicester City pieniądze w ramach tzw. mechanizmu solidarności za wyszkolenie Bartosza Kapustki. Może to być 20-30 tysięcy euro.
(Bartłomiej Maziarz/ko)