Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnovia jest zaniepokojona działaniami Cracovii w sprawie sprzedaży Bartosza Kapustki do Leicester

Bartosz Kapustka, wychowanek Tarnovii, trafił do Krakowa w 2012 roku. Wówczas Cracovia zapłaciła zespołowi z Tarnowa 4 tysiące złotych, ale w umowie znalazł się zapis, dzięki któremu tarnowianie mieli otrzymać 10% kwoty sprzedaży Kapustki do kolejnego klubu. Teraz, po transferze reprezentanta Polski do zespołu mistrza Anglii, zarząd klubu z Tarnowa domaga się wypełnienia warunków umowy. Zdaniem Tarnovii, klub z Krakowa unika kontaktu w tej sprawie. Zupełnie inaczej sprawę widzi wiceprezes Cracovii Jakub Tabisz, który przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków, że Pasy zapłacą Tarnovii umowną kwotę. A całą sprawę uważa za nieporozumienie.

Tarnovia jest zaniepokojona działaniami Cracovii w sprawie sprzedaży Bartosza Kapustki do Leicester
fot: P. Topolski

Jak informują w specjalnym oświadczeniu władze Tarnovii, przedstawiciele klubu z Krakowa już kilka tygodni temu rozpoczęli nerwowe ruchy ws. transferu Bartosza Kapustki. "19 lipca br. do siedziby MKS Tarnovia przybyli Panowie: Jakub Tabisz i Tomasz Bałdys. W imieniu MKS Cracovia zaproponowali zmianę umowy dotyczącej transferu Bartosza Kapustki w ten sposób, że klub nasz w zamian za rezygnację z 10% z kwoty następnego transferu Bartosza Kapustki miał niezwłocznie otrzymać 200 000 złotych. Argumentacja Panów Tabisza i Bałdysa była, w świetle znakomicie rozwijającej się kariery tego młodego zawodnika, co najmniej niezrozumiała. Twierdzili oni, że forma Bartosza Kapustki jest niska, a transfer do zagranicznego klubu mało prawdopodobny. Ponadto przedstawiciele Cracovii sugerowali, że mogą doprowadzić do krajowego transferu zawodnika za kwotę w granicach 500 000 złotych co spowoduje, że nasz klub otrzyma zgodnie z umową zaledwie 50 000 złotych. Ta wysoce niestosowna propozycja została oczywiście odrzucona przez Zarząd MKS Tarnovia" - czytamy.

Zupełnie inaczej to spotkanie opisuje w rozmowie z Radiem Kraków wiceprezes MKS Cracovia Jakub Tabisz, który podkreśla, że rozmowy odbywały się jeszcze zanim pojawił się "temat transferu Bartka Kapustki do Leicester. Tarnovia zgodziła się na spotkanie w sprawie ewentualnego odkupienia procentów. Z naszej strony padła kwota 200 tysięcy złotych, bo to wychodziło z kontekstu, kiedy opowiadaliśmy, jaką mamy na dzisiaj ofertę z klubu polskiego. Przekazali nam, że ta kwota jest za niska i że przekażą nam do tygodnia własną propozycję. Nie zrobili tego. Kiedy sfinalizowaliśmy transfer Bartka do Leicester tematu już nie było, bo weszły zapisy umowy". 

Jakub Tabisz dodaje, że "normalną rzeczą na rynku sportowym jest to, że można wykupywać procenty, kiedy nie ma żadnych ofert. Wtedy gdy rozmawialiśmy, nie wiedzieliśmy czy będzie oferta na Bartka, za ile będzie oferta. A na pewno żadnej oferty wtedy Cracovia nie miała". 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"