W lutym 2009 roku był na ustach wszystkich Polaków. Na mistrzostwach świata w piłce ręcznej w Chorwacji, pod koniec spotkania z Norwegią przechwycił piłkę od grających w przewadze rywali i na 5 sekund przed końcem zawodów rzutem z własnej połowy dał "biało-czerwonym" wygraną, gwarantująca awans do półfinału. Z Chorwacji wrócił z brązowym medalem, a "rzut Siódmiaka" przeszedł do języka komentatorów sportowych. Po zakończeniu kariery sportowej założył fundację i Akademię Piłki Ręcznej własnego imienia, rokrocznie organizując obozy sportowe dla młodzieży oraz akcje promujące dyscyplinę (Artur Siódmiak Camp).
W pierwszą niedzielę września odwiedził Olkusz, gdzie promocyjną impreze zorganizowano w pięknej scenerii rynku. Dopisala młodzież, dopisali rodzice, dopisali goście, wśród których nie zabrakło także sportowych znakomitości, jak chocby mistrza olimpijskiego w zapasach Ryszard Wolny. Była znakomita zabawa.
Tadeusz Kwaśniak/RK