Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Świetny występ wspinacza z Tarnowa

Wielkie brawa dla Marcina Dzieńskiego, choć sam tarnowianin mówi o niedosycie...


Ze srebrnym medalem Pucharu Świata we wspinaczce sportowej na czas wrócił do Tarnowa Marcin Dzieński, zawodnik Klubu Uczelnianego AZS PWSZ w Tarnowie i jednocześnie student informatyki Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie. Polak w kolejnych etapach rywalizacji spisywał się znakomicie, w półfinale uzyskał nawet czas lepszy od aktualnego rekordu świata, ale ze względu na brak homologacji ściany, wynik ten nie trafi do księgi rekordów. Tarnowianin złota jednak nie zdobył, bo w finale popełnił jedyny tego dnia błąd i uległ Daniło Boldyriewowi z Ukrainy.

Już kwalifikacje pokazały, że tarnowianin będzie jednym z głównych kandydatów do złota. Marcin Dzieński z czasem 5,95 s. zajął w nich drugą pozycję. W tej fazie najlepszy, z fantastycznym czasem 5,80 s, był Czech Libor Hroza. Wśród mężczyzn w rywalizacji brało udział jeszcze trzech Polaków – klubowy kolega Marcina – Jędrzej Komosiński oraz Michał Lewicki (MKS Tarnovia) i Tomasz Sordyl (Speed Rock Wadowice). Nie udało im się jednak uzyskać awansu do finału. Najbliżej kolejnej rundy był Jędrzej Komosiński, który dochodząc do siebie po kontuzji ręki, uzyskał dobry czas 6,88 s. Przy wysokim poziomie rywalizacii wystarczyło to jednak jedynie na 18. miejsce. M. Lewicki i T. Sordyl uzyskali ten sam czas 7,70 i zostali sklasyfikowani na 26. pozycji. Po eliminacjach w lepszych humorach były panie, które w komplecie (Edyta Ropek, Klaudia Buczek, Alekandra Rudzińska, Monika Prokopiuk i Patrycja Chudziak) awansowały do finałowej szesnastki.

W kolejnej fazie zawodów Marcin Dzieński sprawnie pokonał swojego przeciwnika, a Polski musiały stoczyć bratobójcze pojedynki. Monika Prokopiuk wyeliminowała Edytę Ropek, a Klaudia Buczek Patrycję Chudziak. W ten sposób w ¼ finałów mogliśmy zobaczyć Marcina Dzieńskiego, który jak maszyna dobrze naoliwiona maszyna rozpędzał się w drodze do finału i wygrał bieg z Quentinem Nambot (Francja) oraz kolejny polski pojedynek – w parze Rudzińska – Prokopiuk, górą była ta pierwsza. Z kolei Klaudia Buczek trafiła na bardzo dobrze biegającą tego dnia francuzkę i zakończyła swój udział w zawodach. W półfinałach zobaczyliśmy więc najszybciej biegających w tym roku Polaków. Marcin Dzieński zmierzył się z niezwykle szybkim w tym roku Bossa Mawem (Francja) i bieg ten był najlepszym biegiem tarnowskiego akademika w tym dniu. Uzyskany przez niego czas czyli 5,80 s. jest lepszy od aktualnego rekordu świata (5,88 s.) i był powtórzeniem rezultatu Libora Hrozy z eliminacji. Ze względu na brak homologacji ściany, czasy te nie zostały jednak oficjalnie uznane.

Oba finały odbyły się więc z udziałem reprezentantów Kraju i oba okazały się przegrane dla biało-czerwonych. Aleksandra Rudzińska przegrała z wolniejszą do tej pory Rosjanką Aliną Gajdamakiną, a bezbłędny w poprzednich biegach Marcin Dzieński popełnił jedyny tego dnia błąd i uległ Daniło Boldyriewowi z Ukrainy. Swojej szansy na złoto, pierwsze w karierze, Marcin Dzieński musi więc szukać w kolejnych edycjach pucharowych zawodów.


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"