Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Stoch i Kubacki zadowoleni z formy

Kamil Stoch i Dawid Kubacki są zadowoleni z dyspozycji, w której znajdują się niespełna dwa tygodnie przed inauguracją Pucharu Świata w Wiśle.

Stoch i Kubacki zadowoleni z formy
fot. Grzegorz Momot/PAP

Kadra polskich skoczków szlifuje formę na zgrupowaniu w Zakopanem. "Skoki są dobre, chociaż oczywiście w dalszym ciągu mam nad czym pracować" - ocenia Kamil Stoch i dodaje, że w lecie celem głównym była poprawa pozycji najazdowej, a co za tym idzie uzyskiwanie wyższej prędkości na progu.

"To była konieczność, ponieważ najeżdżałem coraz wolniej, przez co odbicie było skierowane za bardzo w górę lub do przodu i traciłem prędkość w locie. Gdy do tego doszły perypetie związane z odejściem Stefana Horngachera, to przyznam, że końcówka sezonu była bardziej walką o przetrwanie niż rywalizacją, co dla mnie było szczególnie przykre, bo jakoś nie mogłem wydobyć z siebie tego, co mam najlepszego. Mam nadzieję, że ten sezon będzie pod tym względem zupełnie inny. Na dziś uważam, że jako grupa jesteśmy na bardzo wysokim poziomie, no i mamy najlepszy sztab szkoleniowy o jakim niektórzy mogą tylko pomarzyć" - podkreślił trzykrotny złoty medalista olimpijski.

Czech Michał Dolezal, któremu powierzono prowadzenie reprezentacji po odejściu Horngachera, a wcześniej jego asystent, natychmiast zabrał się do pracy nad szwankującym u Stocha elementem. Czy udało się wyeliminować problem? "Częściowo na pewno tak, ale cel zadaniowy na ten sezon, to kręcić się w tym względzie w okolicach średniej, a co za tym idzie powiększyć sobie margines błędu. Dzięki temu być może rywalizacja będzie ciut łatwiejsza, bo moje skoki nie będą musiały być idealne" - dodał Stoch.

Zapytany o nastawienie przed kolejnym sezonem powiedział, że jest ono optymistyczne. "Mimo tego, co do tej pory osiągnąłem, każdy sezon to nowe wyzwanie, a każdy skok jest wspaniałą przygodą. Wydaje mi się, że właśnie dzięki takiemu myśleniu chcę nadal uprawiać ten sport, dalej się rozwijać i co najważniejsze - cieszyć tym, co robię" - zauważył.

Co roku ekipy prześcigają się w nowinkach technicznych, które mają pomóc skoczkom osiągnąć jeszcze lepsze wyniki. Polacy tym razem postawili na buty. "Mamy teraz polskiego producenta, z poprzednim zagranicznym bywało różnie, zwłaszcza jeżeli chodzi o terminowość. Teraz buty będą nam dostarczane wtedy, kiedy zajdzie taka potrzeba, a to niezwykle ważne. No i mnie naprawdę dobrze się w nich skacze, bo np. pomagają w prowadzeniu nart w locie" - tłumaczył Stoch.

Początkowo obóz w Zakopanem, gdzie biało-czerwoni skaczą na igelicie, miał trwać cztery dni, a kolejny - ponad tygodniowy - zaplanowano w Wiśle. Założenia jednak musiały zostać zweryfikowane, gdyż skocznia im. Adama Małysza będzie niemal do ostatniej chwili przygotowywana do zawodów inauguracyjnych PŚ, które odbędą się 23 i 24 listopada.

Stoch zapewnił, że nie robi mu to specjalnej różnicy. "Ważne, że jesteśmy w kraju, bo treningi u siebie są po prostu najlepsze. Chociażby ze względów organizacyjnych, jak przewóz sprzętu, ale i także nie trzeba bać się o pogodę - gdy nie dopisze, to po prostu możemy wrócić do domu. Poza tym bardzo lubię skocznię w Zakopanem, a skakanie na ulubionym obiekcie to czysta przyjemność" - dodał.

Kubacki równie dobrze ocenił swoje przygotowanie do nadchodzącego sezonu. "Ostatni był bardzo dobry, udało się wywalczyć mistrzostwo świata, kilka razy stanąć na pucharowym podium, więc zdecydowanie mam więcej pewności siebie. Wiem też, że ciężko pracując udało mi się poprawić kilka elementów, więc tym chętniej już w marcu po zakończeniu rywalizacji zabrałem się za robotę, bo są rzeczy, które mogę robić jeszcze lepiej" - podkreśla mistrz świata.

Dodał, że teraz już tylko szlifuje detale. "Pierwszy konkurs zweryfikuje, na ile to się udało. Nie lubię bawić się we wróżby, ale jestem spokojny o swoją dyspozycję, ponieważ lato i jesień przepracowałem naprawdę bardzo solidnie" - zapewnił.

Kubacki w dalszym ciągu testuje nowe buty. "Nie wiem jeszcze, czy podczas startów będzie dowolność w tym względzie, ale mam pełne zaufanie do trenerów i oni na pewno sprawdzą, czy ta próbowana przez nas w lecie nowinka przekłada się na lepsze wyniki" - nadmienił.

Zapytany o emocje, które towarzyszą inauguracji sezonu powiedział, że konkursy w Wiśle są dla niego jak każde inne. "Ponieważ nie skakaliśmy w okresie przygotowawczym na śniegu, to na pewno będzie potrzeba kilku prób, by się przyzwyczaić. Jestem jednak pewien, że podejdę do tych zawodów ze spokojną głową i pełną motywacją do oddania jak najlepszych skoków" - podsumował Kubacki.

PAP/MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"