Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Stefan Horngacher: Możemy jeszcze wiele zyskać

Trener polskich skoczków narciarskich Stefan Horngacher uważa, że Kamil Stoch jest jeszcze w stanie przesunąć o jedną, a może nawet dwie lokaty w mistrzostwach świata w lotach. Na półmetku rywalizacji w Oberstdorfie najlepszy z Polaków jest trzeci.

Stefan Horngacher: Możemy jeszcze wiele zyskać
Fot. PAP/Grzegorz Momot

Stoch ma 17,8 pkt straty do lidera Norwega Daniela Andre Tandego i 6,9 pkt do Niemca Richarda Freitaga. – Jestem bardzo zadowolony po tym pierwszym dniu rywalizacji, w szczególności z postawy Kamila. Pokazał bardzo ładne skoki. Może ten ostatni nie był do końca optymalny, trochę spóźnił, a Freitag i Tande mieli minimalnie lepszy wiatr, ale i tak jest bardzo dobrze. Teraz wszystko przeanalizujemy i może w sobotę będzie jeszcze lepiej – powiedział Horngacher.

Do dziwnej sytuacji doszło przed drugą próbą Stocha. Podwójny mistrz olimpijski z Soczi siedział już na belce, gdy sędziowie nagle kazali go wycofać i postanowili obniżyć belkę o dwa stopnie. – Nie rozumiem, czemu tego nie zrobili, zanim Kamil nie usiadł na belce. Już przecież wcześniej wiatr się zmienił na trochę lepszy i można było tę decyzję podjąć szybciej. No, ale trudno, jest jak jest – skomentował austriacki trener biało-czerwonych.

Gdyby jednak sam miał zadecydować, czy ją obniżyć, miałby wątpliwości. – Pewnie bym to zrobił, ale to jest zawsze ryzykowne, bo wtedy trzeba też odpowiednio daleko skoczyć, by nie stracić zbyt wielu punktów. A przy takich warunkach, jakie były, czyli ciągłe zmiany wiatru i opady śniegu, nie mogę pozwolić sobie na tak ryzykowne decyzje. Muszę polegać na jury – zaznaczył.

Horngacher jest zdania, że Tandego będzie bardzo trudno dogonić. Przewaga 17,8 pkt jest wprawdzie do zniwelowania na mamucim obiekcie, ale Norweg jest w doskonałej dyspozycji. – Skacze po prostu bardzo dobrze. W sobotę jest jednak nowy dzień i zobaczymy co przyniesie. Na mamucich obiektach 17,8 pkt przewagi to nie jest przepaść i na pewno walczymy dalej, a gdy będziemy mieć szczęście, może pójdziemy do przodu – ocenił.

W pierwszej serii konkursowej Stoch wylądował na 230 metrze, ale miał spore problemy przy lądowaniu. Mało brakowało, by podparł się ręką. – Kamil trochę poleciał w prawą stronę. Tam leżał świeży śnieg, który go przytrzymał i pojawiły się problemy. Na tym stracił 4-5 punktów, ale jestem bardzo zadowolony, że się nie przewrócił. Przy takich warunkach, jakie panowały, takie rzeczy mogą się wydarzyć. Miał też trochę szczęścia, że nie został bardziej ukarany notami za takie lądowanie – uważa Horngacher.

Austriak był też zadowolony z prędkości na progu, jakie Polacy osiągali. To był w ostatnich tygodniach największy problem skoczków. – W tym elemencie zrobiliśmy krok do przodu. Oczywiście Kamil nigdy w tym elemencie nie będzie brylować, bo jest po prostu mniejszym i lżejszym zawodnikiem, ale Dawid Kubacki, Stefan Hula czy Piotrek Żyła już tak bardzo nie odstawali od czołówki – zauważył.

W mistrzostwach świata w lotach liczą się w zawodach indywidualnych aż cztery serie. Punkty się sumują, a zawodnik, który zbierze ich najwięcej po czterech skokach zostaje złotym medalistą.

Stoch w karierze wygrał już niemal wszystko. Jest podwójnym mistrzem olimpijskim z Soczi (2014), mistrzem świata (2013), dwukrotnym triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni i zdobywcą Kryształowej Kuli (2013/14). Za to nigdy nie stanął jeszcze na podium mistrzostw świata w lotach.

Po pierwszym dniu rywalizacji Dawid Kubacki zajmuje 10. miejsce, Stefan Hula 14., a Piotr Żyła 20. Ostatnie dwie serie konkursowe są zaplanowane na sobotę, a rozpocząć się mają o 16.00. W niedzielę ma odbyć się konkurs drużynowy.

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"