Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Singapurski falstart Agnieszki Radwańskiej. Polka przegrała w 3 setach ze Swietłaną Kuzniecową

Agnieszka Radwańska miała piłkę meczową w pojedynku ze Swietłaną Kuzniecową, ale przegrała z nią po raz 13.

Singapurski falstart Agnieszki Radwańskiej. Polka przegrała w 3 setach ze Swietłaną Kuzniecową
Fot. EPA/WALLACE WOON

Agnieszka Radwańska rozpoczęła od własnego, wygranego podania. Ale Rosjanka odpowiedziała tym samym. Kolejne podanie Agnieszki i bardzo szybki gem wygrany "na sucho". To na pewno pomaga w nabyciu pewności gry. Przekonaliśmy sie o tym w gemie czwartym, w którym Rosjanka już nie potrafiła wygrać swego podania. Pierwsze przełamanie i krakowianka idzie za ciosem. Obejmuje prowadzenie 4:1. Ale Kuzniecowa nie daje za wygraną. Oddech ulgi u krakowianki przyszedł chyba za wcześnie. Rosjanka doprowadza do wyrównania, Ona zaczyna dyktować warunki na korcie. Pierwszego seta Radwańska przegrywa 5:7.  

Polka miała przed turniejem w Singapurze chwile wypoczynku, Rosjanka jeszcze w sobotę grała finał turnieju o Puchar Kremla i dopiero tam zwyciężając - nabyła prawo gry w Singapurze. Logicznie rzecz ujmując, dodając przy tym zmęczenie pierwszym setem, Agnieszka powinna sytuację wykorzystać. Drugi set zda się potwierdzać taką logikę myślenia. Choć Radwańska raz nie potrafiła wykorzystać swego podania, to seta wygrywa 6:1.      

Jeśli ktoś myślał, że Kuzniecowej zabraknie sił i Radwańska cel osiagnie "spacerkiem", to był w grubym błędzie. Rosjanka znów podejmuje walkę. Krakowianka prowadziła w trzecim secie już 4:2, by znów ten zysk roztrwonić. Morderczy ósmy gem tego seta (11 wymian!) kosztował jednak Kuzniecową olbrzymia porcję energii. Przegrywa własne podanie w kolejnym gemie i to Agnieszka serwuje po zwycięstwo. Nie wykorzystuje jednak piłki meczowej. Znów jest remis 5:5. I "Isia" musi bronić swojej szansy, podając przy stanie 5:6. Nie udało się. Przy trzeciej piłce meczowej dla Kuzniecowej uśmiech radości pojawia sie na zmęczonej twarzy Rosjanki.  Po 2 godzinach i 36 minutach obecności na korcie.  

Na pocieszenie warto jednak przypomnieć, że rok temu, gdy Agnieszka Radwańska zwyciężała w turnieju w Singapurze, także udział w zawodach rozpoczynała od porażki.

TK/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"