Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Siatkarskie rekordy w Tauron Arenie Kraków

ZAKSA znów najlepsza. Jeszcze nigdy żaden zespół nie zdobył cztery razy z rzędu siatkarskiego Pucharu Polski, jeszcze nigdy finałowej rywalizacji siatkarzy w tych rozgrywkach nie oglądało tylu widzów.

Siatkarskie rekordy w Tauron Arenie Kraków
fot. Piotr Sumara / PlusLiga

Siatkarze Grupy Azoty Zaksy Kędzierzyn-Koźle po raz dziesiąty w historii zdobyli Puchar Polski. W finałowym meczu rozegranym w krakowskiej Tauron Arenie pokonali Jastrzębski Węgiel 3:0.

To była czwarta kolejna edycja finału Pucharu Polski, w którym zmierzyły się zespoły Zaksy i Jastrzębskiego Węgla. I znowu scenariusz był taki sam – trofeum zdobyła drużyna z Kędzierzyna-Koźla, dla której był to jubileuszowy, bo 10. i czwarty z kolei triumf w tych rozgrywkach. Najlepszym zawodnikiem finału wybrano przyjmującego Zaksy – Aleksandra Śliwkę. Zwycięski zespół otrzymał nagrodę finansową w wysokości 200 tysięcy złotych.

Pierwszy set dość długo przebiegał pod dyktando Jastrzębskiego Węgla, który utrzymywał trzypunktową przewagę. A gdy Jurij Gladyr zablokował Łukasza Kaczmarka i drużyna ze Śląska objęła prowadzenie 20:15 wydawało się, że nic już nie odbierze jej wygranej w tej partii. Tymczasem ZAKSA poderwała się do walki i zaczęła odrabiać punkt po punkcie. Przy stanie 23:22 Tomasz Fornal posłał pikę w aut i był remis. Jastrzębski Węgiel nie wykorzystał setbola, a potem ZAKSA zdobyła dwa punkty potrzebne jej do wygrania seta. W ostatniej akcji błąd w przyjęciu zagrywki Śliwki popełnił Trevor Clevenot.

Drugi set dostarczył jeszcze więcej emocji, ale jego scenariusz był bardzo podobny. Najpierw wyrównana walka "punkt za punkt", a potem Jastrzębski Węgiel po autowym ataku Kaczmarka objął prowadzenie 20:16. I ponownie ZAKSA rzuciła się do odrabiania strat doprowadzając do remisu po 22, między inny dzięki dwóm asom serwisowym Davida Smitha.

Jastrzębianie po atakach "blok-aut" Jana Hadravy prowadzili do wyniku 24:22, lecz kędzierzynianie bronili kolejne setbole. Przy stanie po 27 najpierw złapali na bloku Stephena Boyera, a potem as serwisowy Smitha dał im zwycięstwo w drugiej partii.

Jastrzębianie, mimo przegranych dwóch setów, nie załamali się i w trzeciej partii nie odpuszczali. Tym razem to ZAKSA przez większość gry utrzymywała 2-puktową przewagę, którą do trzech (17:14) powiększył skuteczny atak Śliwki. Przy stanie 22:20 Śliwka załapał na bloku Fornala i już tylko cud mógł uratować jastrzębian. Zdołali jeszcze obronić dwa meczbole, ale mocny atak po bloku Kaczmarka zakończył ten dramatyczny finał.

Krakowski turniej cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Mecze półfinałowe oglądało 8,5 i 9,5 tysiąca kibiców, a na finale zjawiło się 11 815 sympatyków siatkówki. Tym samym pobito frekwencyjny rekord na finale Pucharu Polski z 2015 roku. Wówczas w sopockiej Ergo Arenie mecz Lotosu Trefla Gdańsk z Asseco Resovią oglądało się 8 600 widzów.

Jastrzębski Węgiel - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (24:26, 27:29, 23:25).

Jastrzębski Węgiel: Trevor Clevenot, Tomasz Fornal, Jurij Gladyr, Moustapha M'Baye, Stephen Boyer, Benjamin Toniutti - Jakub Popiwczak (libero) - Jan Hadrawa, Eemi Tervaportti, Rafał Szumura.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Aleksander Śliwka, David Smith, Łukasz Kaczmarek, Bartosz Bednorz, Dmytro Paszycki, Marcin Janusz - Erik Shoji (libero) - Norbert Huber.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"