W przerwie zimowej skład pierwszoligowej drużyny z Nowego Sącza zmienił się nie do poznania. Oprócz siedmiu nowych graczy w Sandecji jest też przecież nowy trener.
Trwa transferowa ofensywa w Nowym Sączu. W biało-czarnych koszulkach zagrają na wiosnę Adam Mójta, Piotr Giel i Daniel Bomba. Żaden z tych transferów nie przebił jednak pozyskania Pawła Nowaka. Nowy trener Mirosław Hajdo powtarza, że zbuduje w Nowym Sączu naprawdę mocny zespół.
Bramkarz Daniel Bomba to wychowanek Victorii Witowice Dolne, później zawodnik Kmity Zabierzów i Bruk-Betu Nieciecza, ostatnio bronił barw trzecioligowego Popradu Muszyna. W tym sezonie Bomba rozegrał w trzeciej lidze piętnaście meczów i w dziewięciu zachował czyste konto. Teraz powalczy o status bramkarza numer dwa, bo niekwestionowanym numerem jeden jest w Nowym Sączu Marcin Cabaj.
Adam Mójta to obrońca, jest wychowankiem Karkonoszy Jelenia Góra, ostatnio grał w Warcie Poznań. Wcześniej występował w Miedzi Legnica, Koronie Kielce, Pelikanie Łowicz, Odrze Wodzisław, Zagłębiu Sosnowiec i w czeskiej Viktorii Żiżkov.
Napastnik Piotr Giel zaczynał przygodę z piłką nożną w Ruchu Radzionków, od rundy wiosennej sezonu 2011/2012 grał - podobnie jak Adam Mójta - w pierwszoligowej Warcie Poznań, w której 26 razy pojawiał się na boisku, strzelając siedem bramek.
Wcześniej kontrakty z Sandecją podpisali pomocnicy Paweł Nowak, Maciej Bębenek i Słowak Josef Certik oraz napastnik Patryk Tuszyński. A piłkarze Sandecji w sobotę zakończyli kilkudniowy obóz, który odbywał się na miejscu w Nowym Sączu. Dwa ostatnie dni mieli wolne. We wtorek wrócili do zajęć.
MS