Robert Kubica szesnasty po kolejnym dniu Rajdu Katalonii. W niedzielę jeszcze blisko 80 kilometrów po asfaltowej nawierzchni
Robert Kubica z pilotem Maciejem Szczepaniakiem (Ford Fiesta WRC) zajmują 16. miejsce po sobotnim etapie Rajdu Hiszpanii - dwunastej, przedostatniej rundy mistrzostw świata WRC. Prowadzi Sebastian Ogier (VW Polo WRC).
Po znakomitym shakedownie i dobrym pierwszym OS-ie krakowski kierowca przeplata swoją jazdę znakomitymi próbami i rywalizacją nie tyle z czasem i rywalami, co walką z własnym samochodem. W sobotę do wcześniejszych kłopotów z ogumieniem doszła jeszcze awaria hamulca. Robert Kubica jednak nie rezygnuje, w kolejnym dniu dwukrotnie przyjeżdżał w tempie wolniejszym jedynie od Sebastiana Ogiera. Szczególne uznanie zdobył Polak kiedy uzyskał czwarty czas 15. odcinka specjalnego, chociaż jechał nie do końca sprawnym autem. Na trasie sporo zresztą polskich kibiców z biało-czerwonymi flagami.
Z ośmiu piątkowych odcinków specjalnych polska załoga wygrała co prawda dwa, ale trzykrotnie „złapała gumę”. Po czterech OS-ach Kubica nawet prowadził w klasyfikacji łącznej, ale na kolejnym dwukrotnie musiał sobie radzić z przebitym kołem. Kolejny odcinek to znów zwycięstwo Polaka, ale na siódmym ponownie uszkodził oponę, a na ósmym w aucie polskiej załogi rozpadła się skrzynia biegów.
Prowadzi Francuz Sebastien Ogier (VW Polo WRC), który już wcześniej zapewnił sobie trzeci z rzędu tytuł mistrza świata. Drugie miejsce, ze stratą 54 sekund, zajmuje Jari-Matti Latvala z Finlandii (VW Polo WRC), a trzeci jest kolejny z kierowców Volkswagena Norweg Andreas Mikkelsen, który traci 57 sekund. Robert Kubica jest szesnasty ze stratą 12,5 minuty.
Niedzielny, ostatni etap, składać się będzie z dwóch identycznych pętli po trzy asfaltowe odcinki każda. Łącznie do pokonania będzie 76,40 km. Start o 7.17, zwycięzcę poznamy wczesnym popołudniem.
Marek Solecki/RK