Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rewanż za Australian Open? Dziś kolejny mecz Agnieszki Radwańskiej w Miami

Agnieszka Radwańska z turniejem na Florydzie ma związane dobre wspomnienia, pięć razy docierała co najmniej do ćwierćfinału, a pięć lat temu wywalczyła tytuł. Teraz w trzeciej rundzie trafia na Mirjanę Lucić Baroni, z którą niedawno przegrała w Melbourne

Rewanż za Australian Open? Dziś kolejny mecz Agnieszki Radwańskiej w Miami
fot. Erik S. Lesser/EPA/PAP

Rozstawiona z "piątką" Agnieszka Radwańska wygrała z chińską tenisistką Qiang Wang 7:6 (7-3), 6:1 w drugiej rundzie turnieju WTA Premier na kortach twardych w Miami (pula nagród 6,9 mln dol.). Kolejną rywalką Polki będzie Chorwatka Mirjana Lucic-Baroni (26.).

Radwańska w pierwszym secie miała sporo kłopotów z 58. w światowym rankingu Wang, ale głównie za sprawą własnej słabszej dyspozycji. Przy stanie 2:1 dla Polki do Azjatki przyszedł jej trener, który zalecił podopiecznej bardziej ofensywną grę wobec pasywności wyżej notowanej przeciwniczki. Początkowo na niewiele się to zdało, bo Chinka nagminnie się myliła i krakowianka prowadziła już 5:2.

Wówczas jednak ryzyko podejmowane przez Wang zaczęło przynosić punkty. Gdy z kolei grała zachowawczo, to podopieczna trenera Tomasza Wiktorowskiego nie wykorzystywała tego. Pozwoliła rywalce doprowadzić do remisu, a w 12. gemie zmarnowała dwie piłki setowe. Dopiero w tie-breaku potwierdziła swoją wyższość. W nim pierwszy punkt Azjatka zanotowała dopiero przy stanie 5-0.

Przed drugą odsłoną przy Polce pojawił się Wiktorowski. Zaznaczył, że 28-letnia zawodniczka zgubiła w trakcie wcześniejszej partii pewność siebie i w jej grze pojawiło się za duże napięcie. Zalecił jej spokój i realizację planu krok po kroku. Krakowianka narzekała, że wymęczyła zwycięstwo, ale trener zwrócił uwagę, że najważniejsze, iż zapisała na swoim koncie tę odsłonę i musi się skupić na szybkim zakończeniu spotkania. To ostatnie utrudnił deszcz. Po pierwszym gemie drugiego seta, który wygrała przy własnym podaniu Chinka, zaczęło kropić, ale prowadząca spotkanie arbiter zdecydowała, że mecz będzie kontynuowany. Radwańska zdobyła po chwili trzy punkty z rzędu, a wówczas rozpadało się na tyle mocno, że pojedynek został przerwany.

Przymusowa przerwa zadziałała na korzyść Polki, która po powrocie na kort wygrała sześć gemów z rzędu. Wang popełniała wiele prostych błędów. Ósma rakieta świata wciąż nie prezentowała swojej najlepszej formy, ale kilkakrotnie błysnęła ciekawymi zagraniami.

"Miałam szansę na to, by wygrać pierwszego seta wcześniej, ale nie skończyło się to tak, jak chciałam. Najważniejszy był tie-break, w którym grałam już bardzo dobrze, agresywnie. To było kluczem do triumfu w tym spotkaniu. Po przerwie grałam znacznie lepiej niż wcześniej. Warunki nie były łatwe i biorąc je pod uwagę wydaje mi się, że grałam dość dobrze. Przymusowy odpoczynek od gry wykorzystałam na ochłonięcie i zbudowanie pewności siebie na drugą partię. Deszcz więc zupełnie mi nie przeszkodził" - podsumowała szczęśliwa ze zwycięstwa Radwańska po trwającym godzinę i 44 minuty pojedynku.

W trzeciej rundzie czeka ją konfrontacja z Lucic-Baroni. Polka wygrała dwa z trzech dotychczasowych spotkań z Chorwatką, które widnieją w oficjalnych statystykach, ale oba kończyły się kreczami niżej notowanej zawodniczki. Dodatkowo w 2015 roku zmierzyły się w International Premier Tennis League (IPTL), gdzie gra się tylko jednego seta - Polka zwyciężyła 6:1. Tenisistka z Bałkanów jednak cieszyła się z sukcesu w ich ostatnim meczu - styczniowej drugiej rundzie wielkoszlemowego Australian Open.

Radwańska w tym sezonie walczy głównie z kryzysem - przed rozpoczęciem imprezy w Miami, w której na otwarcie miała tzw. wolny los, wygrała tylko trzy z siedmiu spotkań w ostatnich czterech turniejach.

PAP/MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"