Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rafał Sonik coraz bliżej trofeum

Już tylko jeden dzień dzieli Rafała Sonika od kolejnego Pucharu Świata. W piątek ponownie uzyskał drugi czas odcinka specjalnego i umocnił się na drugim miejscu w klasyfikacji Atacama Rally.

Rafał Sonik coraz bliżej trofeum
fot. mat. pras.

"Podczas rajdów cross-country dopiero po trzech dniach można ocenić kto jest dobrze przygotowany, wszechstronny i wytrzymały. Na każdych zawodach przychodzi etap prawdy i piątek na Atacama Rally niewątpliwie był takim dniem. To również ten moment, kiedy łapię rajdowy rytm i zaczynam czerpać jeszcze większą przyjemność z jazdy" – przyznał z uśmiechem Rafał Sonik, który zakończył odcinek specjalny z drugim czasem.

Na mecie czwartego etapu, quady i motocykle po dwóch dniach maratonu trafiły wreszcie w ręce mechaników. "Mój Raptor był bardzo mocno poobijany, ale nie był uszkodzony. Podłogę od spodu przeorały kamienie i głazy, ale na szczęście nic się nie urwało. Straciłem nakrętkę ze śruby na głównej osi tylnego wahacza, ale nie miało to żadnego wpływu na sprawność quada, który jak widać został perfekcyjnie przygotowany przez mój zespół serwisowy" – mówił jedyny Polak, ścigający się z całą koalicją „lokalesów” w Atacama Rally.

Odcinek specjalny okazał się twardym testem nie tylko dla pojazdów, ale również dla zawodników, co wyraźnie odpowiadało „SuperSonikowi”. "Jestem wewnętrznie bardzo zadowolony z tego w jakim tempie pokonałem etap maratoński. Uwielbiam takie oesy, w których sprawdzana jest nasza wszechstronność i wytrwałość, a dziś pod tym względem dzień był fantastyczny. Nie dało się już „podpiąć” pod rywala. Każdy nawigował indywidualnie przez wyschnięte koryta rzeczne i potężne wydmy, z których słynie region Copiapo. Kilka razy wspinaliśmy się i zjeżdżaliśmy po stromym czole takiej wydmy. Myślę, że dla większości była to niesamowita frajda" – przyznał.

Lider Pucharu Świata przez całe 353 km utrzymał doskonałe tempo, wyprzedzając po kolei Italo Pedemonte i Nilsona Saldię. Pierwszy z wymienionych uszkodził quada, zsuwając się bokiem ze skarpy. Wyprzedzenie drugiego zajęło Sonikowi kilkadziesiąt kilometrów jazdy w kurzu i szukaniu dogodnego miejsca na wykonanie manweru. "Straciłem tam zbyt dużo czasu, by dogonić Gioavanniego Enrico, ale jednocześnie czuję satysfakcję, bo przez całe dwa dni, ani raz nie przekroczyłem marginesu bezpieczeństwa. A teraz został mi jeszcze tylko jeden dzień, by w dobrym stylu zamknąć tegoroczną rywalizację na Atakamie" – podkreślił.

Na sobotę zaplanowano „krótki”, 182-kilometrowy odcinek specjalny. Jeżeli Rafał Sonik utrzyma aktualną pozycję, zapewni sobie Puchar Świata na jeden rajd przed zakończeniem sezonu.

IV etap:
1. Giovanni Enrico (CHL) 5:23.52
2. Rafał Sonik (POL) +5.47
3. Nilson Saldia (CHL) +22.07
4. Nicolas Vidal (CHL) +29.11
5. Luis Barahona (CHL) +31.51

Klasyfikacja generalna:
1. Giovanni Enrico (CHL) 18:07.31
2. Rafał Sonik (POL) +11.09
3. Luis Barahona (CHL) 1:20.20
4. Nilson Saldia (CHL) +1:57.07
5. Italo Pedemonte (CHL) +2:07.18

mat. pras./MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"