Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Radwańska w półfinale Wimbledonu

Krakowianka po 163 (!) minutach walki i przymusowych przerwach deszczowych pokonała Chinkę Na Li


Agnieszka Radwańska (4) - Na Li (6) 7:6 (7:5) 4:6, 6:2

Mecz rozgrywany na korcie centralnym. Aż 65 minut trwał pierwszy set. Obie tenisistki grały bardzo precyzyjnie. W tej partii statystyki wykazały każdej z nich tylko po jednym niewymuszonym błędzie. Agnieszka straciła pierwsze podanie, ale błyskawicznie stratę odrobiła stratę. Przy stanie 4:5 wykazała się olbrzymią odpornością psychiczna, broniąc cztery piłki setowe. Do rozstrzygnięcia losów tego seta potrzebny był tie-break. Chinka znowu objęła prowadzenie (5:3), ale krakowianka zdobyła kolejne cztery punkty. Po tym secie pojedynek został przerwany z powodu deszczu.


Po powrocie na kort, Radwańska prowadziła już 4:2. Chinka odrobiła straty. W bardzo długim, dziewiątym gemie Polka miała szansę na ponowne przełamanie rywalki, ale ta potrafiła się obronić i wygrać własne podanie. I poszła za ciosem. Na Li doprowadziła do wyrównania w meczu. Ten set trwał 44 minuty.

Taki obrót spraw nie zdeprymował Radwańskiej. Świadoma rangi tego pojedynku, potrafiła wygrać pierwszego gema przy podaniu rywalki, następnie podwyższyła po swoim podaniu.Przy stanie 2:0 dla Agnieszki, przy podaniu Chinki i jej przewadze w walce o gema (40:30) - znów deszcz przerwał pojedynek. Po wznowieniu gry, kto wie, czy nie kluczowy był 5 gem tego seta. Walka była niesamowicie zacięta. Ostatecznie krakowiance udało się przełamać podanie Na Li i objąć prowadzenie 4:1. Po chwili wygrała własne podanie. Przystanie 5:1 i przy podaniu Chinki miała dwie szanse zakończenia meczu. Wkorzystała dopiero dziewiątą taką okazję! Na Li, przy podaniu Radwańskiej aż sześć razy potrafiła obronić piłkę meczową! Agnieszka wygrywa 6:2. Pojedynek (nie licząc przerw spowodowanych deszczem) trwał 163 minuty!

Aby powtórzyć ubiegłoroczny sukces i zagrać w finale turnieju, Agnieszka Radwańska musi się teraz uporać z przyjaciółka z kortu, Niemką polskiego pochodzenia, Sabiną Lisicką. Niemka (zajmująca 24 miejsce w rankingu WTA) toczyła ćwierćfinałowy pojedynek z Estonką Kai Kanepi w tym samym czasie, co "Isia". Wygrała 6:3, 6:3, przebywając na korcie ledwie 65 minut.

Dotychczasowy bilans gier A.Radwańska - S.Lisicki, to dwa pojedynki, oba wygrane przez Radwańską. Na trawie zagrają jednak po raz pierwszy.


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"