Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Radwańska: potrzebuję więcej czasu na "mączce"

Agnieszka Radwańska po odpadnięciu w pierwszej rundzie turnieju WTA w Stuttgarcie przyznała, że musi czekać na poprawę formy oraz przystosować się do gry na kortach ziemnych. "Potrzebuję więcej treningów i meczów na +mączce+" - podkreśliła polska tenisistka.

Radwańska: potrzebuję więcej czasu na "mączce"
fot.PAP

Radwańska w niedawnej rozmowie z PAP potwierdziła, że przy każdej zmianie nawierzchni potrzeba nieco czasu na przyzwyczajenie się. Uznała wówczas, że w przypadku "cegły" wystarczyć powinien tydzień lub dwa. W Stuttgarcie zaliczyła pierwszy występ na tej nawierzchni - przegrała na otwarcie z Rosjanką Jekateriną Makarową 2:6, 4:6.

"Z pewnością potrzebuję więcej treningów i meczów na +mączce+. Sprawność i sposób poruszania się po korcie są w tym wypadku bardzo ważne" - oceniła.

W tym sezonie, jak na razie, ósma rakieta świata przeżywa trudne chwile. W pierwszej połowie stycznia dotarła do finału w Sydney, ale w każdym z sześciu kolejnych turniejów wygrywała maksimum jeden mecz.

"To ciężki początek sezonu. Nie osiągałam wyników, jakie bym chciała. Muszę po prostu czekać na mój czas, odnaleźć swój rytm i robić swoje" - zaznaczyła 28-letnia Polka.

Z Makarową zmierzyła się po raz dziewiąty. Trzeci raz lepsza okazała się Rosjanka, dla której również był to pierwszy w sezonie pojedynek na korcie ziemnym.

"To był bardzo trudny mecz. Jestem szczęśliwa, pokazałam dziś dobry tenis i przeszłam do kolejnej rundy. Próbowałam zapomnieć o tym, że przegrywałam z Agnieszką i starałam się pamiętać, jak ją pokonywałam. Do tej nawierzchni trzeba się przygotować, przyzwyczaić... wtedy dopiero można odnaleźć ponownie swoją grę" - podsumowała Makarowa (43. WTA).

Tym samym w Stuttgarcie nie dojdzie na pewno w drugiej rundzie do spotkania Radwańskiej z Marią Szarapową. Rosjanka w środę rozegra mecz otwarcia z Włoszką Robertą Vinci, który będzie jej pierwszym oficjalnym występem po zakończonej we wtorek 15-miesięcznej dyskwalifikacji za doping.

Polka była jedną z tenisistek, która przyznała, że jest przeciwna przyznawaniu Szarapowej tzw. dzikich kart, dzięki czemu pięciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych ma zagwarantowane miejsce w głównej drabince w niemieckiej imprezie oraz w majowych zawodach w Rzymie i Madrycie. W sprawę wmieszał się agent byłej liderki rankingu WTA Max Eisenbud, który Radwańską i Dunkę polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki nazwał czeladniczkami, które liczą na korzyści związane z wykluczeniem Rosjanki, w tym zwiększenie szans na upragniony triumf w Wielkim Szlemie.

Zapytana po meczu z Makarową o reakcję na słowa Eisenbuda krakowianka - cytowana na portalu społecznościowym przez dziennikarza "The Times" Stuarta Frasera - skwitowała: "Kim jest Max? Kim jest ten facet? To mój komentarz w tej sprawie".

PAP/KN

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"