Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

R. Majka: nie można cały czas patrzeć na to samo

Niebawem skończy dopiero 30 lat, a jest już jednym z najwybitniejszych polskich kolarzy w historii. Rafał Majka ma jednak za sobą nieudany ubiegły sezon, a na ten rok - ambitne plany. W poniedziałek zawodnik grupy Bora-Hansgrohe spotkał się z kibicami i był w znakomitym humorze.

R. Majka: nie można cały czas patrzeć na to samo
fot. RK

Teraz jestem zregenerowany, wypoczęty. Wiadomo, że trochę pracy wykonałem na zgrupowaniu w Sierra Nevada, ale teraz właśnie jest czas na regenerację przed następnym startem - mówi w rozmowie z Polskim Radiem Majka, który na szosy wróci w sobotę w jednodniowym wyścigu Strade Bianche we Włoszech.

Majce żarty towarzyszą na co dzień, a w swoim zespole jest duszą towarzystwa i stara się dbać o dobry nastrój. - Wiadomo, że po włosku czy angielsku troszkę mniej wychodzą te żarciki, ale musi być fajna atmosfera, bo to się w sporcie liczy, by ta presja schodziła. Wiadomo, że gdy jesteśmy skoncentrowani to nie ma żadnych żarcików, ale teraz w zupełności staramy się jak najbardziej tym kolarstwem bawić.

Koniec poprzedniego sezonu i początek tego w wypadku Rafała Majki przypominają rosyjskie powiedzenie <<tisze jediesz dalsze budiesz>>. - Nawet i dobrze, że troszeczkę tak jest. Poprzedni sezon był dla mniej jednym z gorszych, jeszcze nie miałem takiego. Nie jestem robotem czy maszyną. Daję z siebie wszystko, a w tym roku powinno być wszystko dobrze. Żeby tylko zdrowie dopisało.

W tym sezonie Rafał Majka zrezygnował ze startu w Tour de France, a jego głównym celem będzie Giro d’Italia. - Mam w zespole takie miejsce, że z Tour de France nie ma problemu, ale już w tamtym sezonie tuż po hiszpańskiej Vuelcie odbyłem rozmowę z naszym szefem dyrektorów sportowych i powiedziałem, że jednak w 2019 roku chciałbym odpuścić Tour i trochę wrócić do mojego starego planu, pojechać Giro, tam zrobić troszeczkę szumu, pobawić się... wiadomo, nie pobawić się, bo to jest bardzo ciężki wyścig z wysokimi górami. Chciałbym troszeczkę coś zmienić. Nie można cały czas patrzeć na to samo. Jeżeli coś czasami nie wychodzi przez rok, to trzeba czasami innego zrobić, żeby dla samej głowy też trochę wyszło lepiej.

Polski kolarz podjął się też analizy kalendarza startowego z poprzednich dwóch lat, gdy najlepszą formę szykował na „Wielką Pętlę”. W maju rywalizował w wyścigu dookoła Kalifornii, a w czerwcu - w przeciwieństwie do innych czołowych górali - w wyścigu dookoła Słowenii. - Kalifornia to naprawdę trudny, worldtourowy wyścig. Słowenia - wiadomo, trochę mniejsza impreza, choć w tamtym roku wygrał Roglic, dwa lata temu ja, zawsze ktoś z World Touru zwycięża, ale jednak możliwe, że czy Dauphine czy Szwajcaria to powinien być jeden z tych wyścigów odpowiednich do przygotowania, cięższy, gdzie jest tych etapów więcej. Chcieliśmy spróbować bardziej startować w Tourze <<na świeżości>>, nie wyszło. Zawsze czegoś można spróbować. W tym roku będę miał przed Giro trochę tych startów - Tirreno-Adriatico, wyścig dookoła Katalonii, Tour of the Alps, zgrupowanie. Trochę tego doświadczenia, parę sezonów za mną już jest. Jeszcze druga połowa została (śmiech). Z każdego roku człowiek się czegoś nowego uczy.

To już dziewiąty zawodowy sezon Majki. Poprzednich osiem nauczyło go... - Wytrwałości. Czasami mi tego brakowało. Chciałem za dużo i to nie wychodziło. Trenowałem czasami za dużo i niepotrzebnie dokładałem. Trener dawał cztery godziny, a ja musiałem jechać pięć. Myślałem, że będę lepszy, ale to czasami tak nie wychodzi. Organizm ma swoje prawa. Czasami lepiej się zregenerować i startami dojść do celu.

IAR/KN
 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"