Najbliższy sezon piłkarskiej ekstraklasy w Cracovii będzie stał pod znakiem oszczędności. Właściciel i prezes klubu Janusz Filipiak uznał, że koszty funkcjonowania klubu nie mogą wzrosnąć. Ta decyzja może się odbić na wyniku zespołu, który od kilku lat tkwi sportowym marazmie.
Do tej pory Cracovia miała opinię klubu może nie bardzo bogatego, ale stabilnego finansowo. Ostatnie sprawozdanie finansowe za sezon 2021/22 wykazało stratę ponad 27 milinów. Jednocześnie – jak ujawnił Filipiak - dług właścicielski klubu wynosi 72 miliony złotych.
Cracovia ostatnio poczyniła spore inwestycje m.in. w Rącznej powstał nowoczesny ośrodek treningowy, którego utrzymanie kosztuje rocznie około 5 milionów. Klub, który jest operatorem stadionu miejskiego, musi łożyć także środki na bieżące utrzymanie i remonty. To według Filipiaka kolejne 5 milionów. Krakowski klub licencję na grę w ekstraklasie na najbliższy sezon otrzymał z nadzorem finansowym. Prezes klubu nie krył, że to zmusiło go do cięcia kosztów.
Przede wszystkim rozwiązano drużynę rezerw, która rywalizowała w III lidze. Potem poinformowano sztab szkoleniowy, że w tym oknie transferowym nie zostanie pozyskany żaden nowy piłkarz, mimo że było prowadzone dość zaawansowane rozmowy z kilkoma kandydatami do wzmocnienia zespołu. Dość długo ważyła się przyszłość trenera Jacka Zielińskiego, któremu po sezonie wygasał kontrakt. Nową, roczną umowę podpisano dopiero 5 czerwca.
Po sezonie Cracovia nie przedłużyła kontraktów z czterema piłkarzami: bramkarzem Karolem Niemczyckim, obrońcami - Kamilem Pestką i Michalem Siplakiem oraz pomocnikiem Jewhenem Konoplanką. Z tego grona Niemczycki i Konoplanka byli ostatnio podstawowymi graczami. Pestka, który przeszedł do Rakowa Częstochowa, leczył kontuzję, Siplak (jest już zawodnikiem Górnika Zabrze) został wiosną przesunięty do zespołu rezerw.
W ich miejsce kadrę uzupełniło czterech piłkarzy, którzy powrócili z wypożyczenia. Są to: bramkarz Adam Wilk i obrońca Damian Urban (ostatnio Hutnik Kraków), pomocnik Sylwester Lusiusz (Sandecja Nowy Sącz) i napastnik Filip Balaj (FC Zlin). Ponadto do pierwszego zespołu włączono kilku najzdolniejszych juniorów, którzy mają odgrywać w tym sezonie znaczniejszą rolę.
W bliższej perspektywie wzmocnieniem mogą okazać się powroty kontuzjowanych graczy. Pomocnik Mathias Hebo Rasmussen rozpoczął już treningi, po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej operacją ścięgna Achillesa. Skrzydłowy Jakub Myszor, który wiosną wystąpił epizodycznie w sześciu meczach, musiał przejść zabieg kontuzjowanej kostki, ale już wznowił zajęcia z zespołem. Z kolei stoper David Jablonsky rehabilituje zerwane więzadło kolana.
"Okno transferowe jest otwarte. Liczę, że coś jeszcze się wydarzy. Jakby udało się zrobić dwa konkretne wzmocnienia, to bylibyśmy zadowoleni" – powiedział trener Zieliński.
Cracovia przygotowania rozpoczęła 22 czerwca. Zespół przebywał na 10-dniowym obozie w Opalenicy. Rozegrano pięć spotkań sparingowych, w których pokonano 2:0 słowacki FK Spisska Nova Ves, przegrano 0:1 z Banikiem Ostrawa oraz zremisowano po 1:1 z Wartą Poznań i FK Mlada Boleslav. W ostatnim sprawdzianie formy przed startem ekstraklasy "Pasy" pokonały 1:0 MFK Rużomberok.
Nowy sezon Cracovia zainauguruje 22 lipca wyjazdowym meczem ze Stalą Mielec.
"W obecnej sytuacji, gdy mamy dużą grupę młodzieży, nie będę wygłaszał populistycznych sądów, że gramy o mistrza. Chcemy być wyżej w tabeli niż w poprzednim sezonie. To może oznaczać, że zahaczymy się o miejsca pucharowe. Nic nie jest wkluczone, ale na razie nie będę mówił o dalekosiężnych planach" – stwierdził Zieliński.