Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Przed nami śnieżny weekend w Zakopanem

To będą prawdziwie zimowe warunki dla skoczków narciarskich uczestniczących w zawodach Pucharu Świata w Zakopanem. W dodatku synoptycy zapowiadają nie tylko opady śniegu i siarczysty mróz, ale także chwilami silne podmuchy bocznego wiatru.

Przed nami śnieżny weekend w Zakopanem
fot. Grzegorz Momot/PAP

"To będą mroźne i śnieżne konkursy" - tak prognozowane warunki pogodowe podczas rozpoczynających się w piątek zawodów Pucharu Świata w Zakopanem ocenił Grzegorz Walijewski, rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Według Walijewskiego, kolejne trzy-cztery doby przyniosą coraz większe spadki temperatur. "W nocy na Podhalu oraz pod Tatrami słupek rtęci będzie wskazywał od minus 16 do ponad 20 stopni poniżej zera. W ciągu dnia maksymalne wartości wahać się będą od -15 do - 10" - przekazał PAP rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Zapytany o pozostałe warunki pogodowe stwierdził, że wszystko wskazuje na to, iż zarówno podczas piątkowych kwalifikacji jak i obu konkursów indywidualnych będzie sypał śnieg. "Może dla nas nie będą to jakieś spektakularne opady, bo dziennie nie powinny przekroczyć 7-10 cm, ale organizatorom i skoczkom momentami mogą dokuczyć" - zauważył.

Najbardziej istotnym elementem pogodowym w tej dyscyplinie jest jednak wiatr. "Tu moim zdaniem momentami jego siła i kierunek mogą mieć jakiś wpływ na przebieg konkursów. O ile nic się nie zmieni, to dotychczasowe prognozy przewidują, że porywy północno-zachodniego wiatru będą okresowo wynosiły 20 km na godzinę (około 5,5 m/s). To przy położeniu Wielkiej Krokwi spowoduje, że skoczek może odczuwać boczne podmuchy" - zakończył Walijewski.

Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego liczy jednak, że prognozy w tym względzie się nie sprawdzą. "W dobrych warunkach wiatrowych zawodnik od razu po wyjściu z domku startowego oddaje skok i nawet tak niska temperatura nie stwarza większego problemu. W takiej sytuacji do momentu ruszenia z rozbiegu spędza na mrozie najwyżej 20-25 sekund no i potem kilka w locie. Gorzej, gdy wieje i musi zejść z belki. Do domku nie wraca i w te kilka minut oczekiwania może solidnie się wychłodzić" - podsumował Kozak.

PAP/MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem