Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pracowity dzień Igi, nagrodą finał w Seulu

Niewiele brakowało, by zagrała cały turniej w jeden dzień. Polka w ćwierćfinale wygrała z Barborą Krejczikową, a trzy godziny później wyszła na kort raz jeszcze, by zapewnić sobie grę w finale w stolicy Korei Południowej

Pracowity dzień Igi, nagrodą finał w Seulu
fot. EPA/JOHN G. MABANGLO Dostawca: PAP/EPA

Iga Świątek wygrała z Australijką Maya Joint 6:0, 6:2 i awansowała do finału turnieju WTA 500 na twardych kortach w Seulu. O trofeum Polka zagra z Rosjanką Jekatieriną Aleksandrową, która pokonała Czeszkę Katerinę Siniakovą 6:4, 6:2.

Pogoda od początku tygodnia torpedowała program zawodów w stolicy Korei Płd., w których Świątek występuje po raz pierwszy. z tego powodu wiceliderka światowego rankingu jednego dnia musiała rozegrać dwa mecze. Najpierw w ćwierćfinale łatwo ograła Czeszkę Barborę Krejcikovą 6:0, 6:3, by po niespełna czterech godzinach przystąpić do rywalizacji z 19-letnią Australijką.

Dla Joint mecz z podopieczną trenera Wima Fissette'a także był drugim pojedynkiem w ciągu kilku godzin. W ćwierćfinale gładko uporała się z rozstawioną z numerem trzecim Dunką Clarą Tauson, wygrywając... 6:0, 6:3, choć w drugiej partii przegrywała już 1:3.

Ze Świątek urodzona w amerykańskim Detroit tenisistka, która w tym sezonie wygrała imprezy WTA w Rabacie oraz Eastbourne i była już 37. na liście światowej, a obecnie jest 46., nie miała jeszcze okazji się zmierzyć na korcie. Joint nigdy dotąd nie grała w półfinale turnieju WTA 500.

Mecz, którego stawką była gra w finale, rozpoczął się od przełamania serwisu tenisistki z antypodów. Kolejne gemy wiceliderka rankingu podobnie szybko zapisywała na swoim koncie. Australijka przegrywała większość dłuższych wymian i momentami była wprost bezradna. Polka wykorzystała pierwszego setbola, wygrywając po raz drugi tego dnia partię otwarcia do zera. Set trwał zaledwie 24 minuty.

Brak doświadczenia Joint był widoczny również w drugiej części gry. Ambitna nastolatka, nie zrażona przebiegiem rywalizacji, zdołała nawet wygrać pierwszego gema. Spotkało się to z dużą owacją publiczności. Wywierana presja przez Polkę w błyskawicznym tempiem przybliżała ją do zwycięstwa. Rywalka, nie mając nic do stracenia, podejmowała ryzyko i starała się grać bliżej siatki. Ku jej utrapieniu Świątek bardzo rzadko popełniała błędy.

Odważniejsza gra nastolatki przyczyniła się do bardziej wyrównanej gry. Była nawet bliska przejęcia podania Świątek, co się jej wreszcie udało w szóstym gemie drugiego seta. Zdecydowanie większa dojrzałość wiceliderki rankingu brała górę w wielu momentach. Spotkanie zakończyło się po godzinie i siedmiu minutach.

W finale rywalką raszynianki będzie Rosjanka Jekatierina Aleksandrowa, która pokonała Czeszkę Katerinę Siniakovą 6:4, 6:2.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem