Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Powitanie czarodziejów ze Squadra Azzurra (WIDEO)

Mieszkańcy Wieliczki hucznie powitali wracających triumfatorów wczorajszego półfinału. W środku nocy urządzili piłkarzom prawdziwą festę. Niebiescy dojechali do hotelu ''Turówka'' przy dźwiękach znanych, włoskich przebojów, granych przez orkiestrę dętą ''Podstolice'', a przez szybę mogli obserwować radośnie skandujący tłum trzymający w rękach pochodnie.

Powitanie  czarodziejów ze Squadra Azzurra (WIDEO)
fot. UM Wieliczka
Mieszkańcy Wieliczki hucznie powitali wracających triumfatorów wczorajszego półfinału. W środku nocy urządzili piłkarzom prawdziwą festę. Niebiescy dojechali do hotelu ''Turówka'' przy dźwiękach znanych, włoskich przebojów, granych przez orkiestrę dętą ''Podstolice'', a przez szybę mogli obserwować radośnie skandujący tłum trzymający w rękach pochodnie. Chwilę po dotarciu do Wieliczki cały sztab ruszył na pielgrzymkę do Sanktuarium Najświętszej Rodziny w Krakowie, by modlitwą podziękować za wynik meczu i prosić o wstawiennictwo w niedzielnym finale.

Mało kto spodziewał się takiego wyniku półfinału. Kto śledził turniej od samego początku, widział problemy Włochów w fazie grupowej. Po dwóch zremisowanych spotkaniach reprezentacja już miała pakować walizki. Jednak w ostatnim meczu pokonała Irlandię, a Hiszpania Chorwację i Włosi rzutem na taśmę wyprzedzili Chorwatów, awansując na drugim miejscu do fazy pucharowej. Tam wcale nie było lepiej. W meczu ćwierćfinałowym z Anglikami nie było widać żadnych oznak boskiego blasku, mającego nagle tak skutecznie oślepić Niemców w półfinale. Spotkanie rozstrzygnęło się w rzutach karnych, gdy Young i Cole zmarnowali swoje strzały.
Tak samo miało być w półfinale. Włosi marudzili, że mieli 2 dni mniej na odpoczynek, a Niemcy w ćwierćfinale nie musieli męczyć się w dogrywce. Wyszło całkiem inaczej. To Niebiescy wyglądali przez cały mecz jak nowo narodzeni, a potencjalni faworyci byli zupełnie bezsilni. Dwa gole to minimum, jakie zdobyli Włosi, bo bramkowych okazji było zdecydowanie więcej. Podopieczni Joachima Loewa nie mogli znaleźć sposobu na dwóch znakomitych napastników rywali, a szczelna włoska obrona i własne błędy nie pozwoliły im przeprowadzić skutecznej akcji bramkowej. Udało się to dopiero w rzucie karnym, który w 92. minucie wykorzystał Mesut Özil. Bohaterem meczu został oczywiście Mario Balotelli, strzelec dwóch bramek, w 20. i 36. minucie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla Włochów, co dało im pierwszy od 44 lat awans do finału Mistrzostw Europy.
PR


%gallery_%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"