Powrót do życia to niewątpliwie cud Boży, jak powiedział chirurg dr n.med. Czesław Osuch dodając: „myśmy w tym cudzie pomogli.” - napisała w mediach społecznościowych żona Karola Domagalskiego. Po ponad miesiącu od poważnego wypadku Karol Domagalski opuścił oddział intensywnej terapii. Do fatalnego wypadku doszło 15 czerwca podczas Małopolskiego Wyścigu Górskiego.
14 czerwca, dzień przed wypadkiem mój mąż Karol napisał na Facebooku i Instagramie: ,,Etap pierwszy zakończony po naszej myśli. Zająłem trzecie miejsce."
W 34 dniu po ciężkim wypadku ja mogę z dumą powiedzieć: „Etap pierwszy leczenia zakończony po naszej myśli.”
Ponad miesiąc trwała walka o życie. Karol opuścił oddział intensywnej terapii przechodząc na Oddział Kliniczny Chirurgii Ogólnej, Ortopedii i Obrażeń Wielonarządowych. Jego stan zdrowia się poprawił. Za kilka dni rozpocznie się długotrwała i kosztowna rehabilitacja.
Powrót do życia to niewątpliwie cud Boży, jak powiedział chirurg dr n.med. Czesław Osuch dodając: „myśmy w tym cudzie pomogli.”
W imieniu Karola, swoim i całej rodziny chcę bardzo podziękować lekarzom, Panu ordynatorowi dr n. med .Wojciechowi Serednickiemu,
chirurgom: Panu dr n. med. Czesławowi Osuchowi, dr n. med. Leszkowi Boltowi, prof. dr. hab. n. med Andrzejowi Matyji i całemu personelowi lekarsko-pielęgniarskiemu za profesjonalizm i troskliwą opiekę.
A Wam, wszyscy drodzy Przyjaciele, dziękuje za skuteczną modlitwę i wsparcie w tych trudnych dniach.
Karol wszystkich serdecznie pozdrawia, dziękuje za modlitwy i dary serca, które pomogą mu w powrocie do normalności.
Dziękuję też bardzo za wsparcie, które Karol otrzymuje od swojego klubu HUROM Polska BDC Developement, który przez cały ten trudny czas jest z nami.
Martyna Domagalska