"Wiem że nikt nie da mi nic za darmo tylko dlatego, że udało mi się wygrać ostatnie zawody" - to słowa Kamila Stocha, dwukrotnego mistrza olimpijskiego, który dziś odleciał z Balic na zawody pucharu świata w skokach do szwedzkiego Falun.
Stoch jest liderem pucharu i ma wielkie szanse na kryształową kulę. Zawodnik z Podhala nie chce jednak na razie dzielić skóry na niedźwiedziu, do końca rywalizacji zostało jeszcze kilka konkursów.
- Podchodzę spokojnie do tych zawodów. Będę walczył i starał się oddawać dobre skoki. - mówił przed wylotem Stoch.
W Falun najlepsi zawodnicy skakać będą w środę, później przeniosą się do fińskiego Lahti. Do końca rywalizacji w pucharze świata zostało jeszcze 8 konkursów indywidualnych i 2 drużynowe.