Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pjongczang 2018: Polscy skoczkowie bez medalu. A miało być tak pięknie...

W indywidualnym konkursie skoków narciarskich podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu Kamil Stoch zajął czwarte miejsce, a Stefan Hula był piąty. Polacy mogą mówić o dużym rozczarowaniu, bo po pierwszej serii Hula i Stoch zajmowali kolejno dwa pierwsze miejsca.

Pjongczang 2018: Polscy skoczkowie bez medalu. A miało być tak pięknie...
Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER

Zwyciężył piąty po pierwszej serii Niemiec Andreas Wellinger. Drugie miejsce zajął Norweg Johann Andre Forfang, a trzecie jego rodak Robert Johansson, który awansował z 10. pozycji na półmetku.

Na 19. pozycji został sklasyfikowany Maciej Kot, a Dawid Kubacki nie zakwalifikował się do finału.

Konkurs trwał niemal trzy godziny, został rozegrany w bardzo trudnych, wprost anormalnych - ze względu na silny i zmienny wiatr - warunkach. Przewidział to Martin Schmitt, niegdyś najgroźniejszy rywal Adama Małysza, który w wywiadzie udzielonym PAP przed igrzyskami wyjaśnił, że choć polscy skoczkowie narciarscy będą podczas igrzyskach w Pjongczangu w szczytowej formie, ale do walki o medale może się włączyć... wiatr.

Tak też się stało w sobotę, gdy podmuchy momentami znacznie przekraczające 2 m/s znacznie utrudniły sprawne przeprowadzenie zawodów.

Po pierwszej serii wszystko układało się po myśli biało-czerwonych - prowadził Hula po świetnej próbie na 111 m, na drugiej pozycji ex aequo plasowali się najlepszy na igrzyskach przed czterema laty Stoch 106,5 m i Forfang - 106 m.

Na jej przeprowadzenie jury potrzebowało jednak prawie półtora godziny, a kilku zawodników na pewno nie będzie jej mile wspominać. Kot skakał przy słabym wietrze i osiągnął tylko 99 m. Równie złe warunki miał Kubacki, uzyskał 88 m i nie wywalczył awansu do serii finałowej.

Na liście pechowców znalazł się też Peter Prevc, który ponad 10 minut spędził między belką a schodami skoczni oczekując na swoją próbę, a gdy w końcu otrzymał zgodę na start uzyskał ledwie 98,5 m, co dało mu 24. lokatę. W drugiej serii podrażniony Słoweniec miał trzeci rezultat - 113 m i dzięki temu awansował w konkursie na 12. miejsce.

W finale warunki nie uległy poprawie. Kilkanaście razy przerywany konkurs zakończył się dobrze po północy czasu miejscowego przy niemal pustych trybunach. Dwójce Polaków prowadzących po pierwszej serii nie udało się utrzymać lokat. Hula i Stoch osiągnęli po 105,5 m. To okazało się za mało nawet na podium, choć to było w ich zasięgu. Próba Stocha była szóstym rezultatem finału, natomiast Huli - jedenastym.

Gdyby polecieli o metr, dwa dalej jedno, a może nawet dwa miejsca na podium byłyby polskie. Stoch do brązowego medalisty stracił 0,4 pkt, a do srebrnego Forfanga - 1,6 pkt. Straty Huli były tylko minimalnie większe, a metr odległości na obiekcie normalnym to dwa punkty.

Królem serii finałowej został Wellinger. Piąty na półmetku osiągnął 113,5 m, a wysokie noty od sędziów sprawiły, że był to najlepiej oceniony skok zawodów. Wygrał z olbrzymią - jak na normalną skocznią - przewagą 8,4 pkt nad Forfangiem, który uzyskał 109,5 m. Johansson także poszybował na 113,5 m i z 10. lokaty przesunął się na najniższy stopień podium.

Oprócz Polaków, rozczarowany może być także wicelider Pucharu Świata Niemiec Richard Freitag, który był dziewiąty.

W sobotę 17 lutego zawodnicy będą rywalizować na dużym obiekcie, a dwa dni później na nim odbędzie się konkurs drużynowy.

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"