Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pjongczang 2018: Justyna Kowalczyk myślała, że wyjdzie lepiej

Sztafeta polskich biegaczek, w składzie z Justyną Kowalczyk, zajęła 10. miejsce w olimpijskiej rywalizacji w Pjongczangu. Celem biało-czerwonych była najlepsza ósemka. "Raz ja troszeczkę zawaliłam" - powiedziała narciarka z Kasiny Wielkiej.

Pjongczang 2018: Justyna Kowalczyk myślała, że wyjdzie lepiej
Fot. PAP/Grzegorz Momot

Od 2014 roku Polki zmagania sztafetowe na wielkich imprezach kończyły w najlepszej ósemce. To oznaczało, że zawodniczkom przysługiwało ministerialne stypendium. Przedłużyć tej serii się nie udało.

Na pierwszej zmianie biegła Ewelina Marcisz. Pięć kilometrów pokonała jako dziewiąta, a do ósmych Niemek biało-czerwone traciły 6,7.

"To był dobry rezultat, jak na moje obecne możliwości. Jestem zadowolona, bo dałam z siebie wszystko. Nie pamiętam, kiedy poprzednio na mecie padłam" - oceniła.

Po niej na trasę ruszyła Kowalczyk. To właśnie podopieczna Aleksandra Wierietielnego przez ostatnie lata była siłą napędową sztafety, a koleżanki na mecie zwykły jej wylewnie dziękować.

Tym razem jednak Kowalczyk nie zdołała awansować w zestawieniu. Dwukrotna mistrzyni olimpijska od najszybszej na tej zmianie Szwedki Charlotte Kalli była wolniejsza aż o 46,6 s.

"Jest mi zimno, mam katar i trener kazał mi się szybko zwijać" - odparła zapytana o samopoczucie.

"To nie była specjalnie dobra piątka, powiedziałabym nawet, że słaba. Myślałem, że wyjdzie troszkę lepiej, wyszło troszkę gorzej. Raz ja troszeczkę zawaliłam, myślałam, że może dziewczyny mocniej powalczą" - dodała.

Po występie Martyny Galewicz Polki spadły na 11. miejsce. Sylwii Jaśkowiec udało się wyprzedzić reprezentantkę Czech.

"Każda z nas dała z siebie sto procent i możemy sobie za to podziękować. Moje realia od 2016 roku są bardzo biedne, więc ten wynik nic nie zmienia. Na pewno byłoby lżej ze stypendium. Przyzwyczaiłam się jednak do jego braku. Żeby uprawiać ten sport trzeba być trochę szaleńcem" - powiedziała Jaśkowiec, która długo leczyła kontuzję.

Triumfowały Norweżki, w składzie: Ingvild Flugstad Oestberg, Astrid Uhrenholdt Jasobsen, Ragnhild Haga i Marit Bjoergen. Drugie były Szwedki, a trzecie startujące pod olimpijską flagą Rosjanki.

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"