Krakowskie tenisistki są niemal pewne olimpijskiego występu w Londynie. Ostateczne decyzje zapadną pod koniec tygodnia.
Agnieszka Radwańska jest obecnie trzecia w rankingu WTA Tour, a Urszula awansowała w poniedziałek na 63. pozycję. Właśnie notowanie z 11 czerwca jest brane pod uwagę przez Międzynarodową Federację Tenisową (ITF) przy ustalaniu listy uczestników igrzysk, w których w grze pojedynczej może startować maksimum czwórka reprezentantów poszczególnych krajów.Tak przygotowana lista "przedolimpijska " kandydatek skraca się zatem znacznie.
Młodsza z sióstr jest na niej 55., a na podstawie rankingu do drabinki wchodzi 56 zawodniczek plus osiem z tak zwanymi "dzikimi kartami",
Wywalczenie przez Ulę kwalifikacji otwiera również prawo do startu w deblu z siostrą Agnieszką, bowiem tenisistki z TOP10 mogą sobie dobrać partnerki z niższym rankingiem. Agnieszka z kolei już od dawna deklaruje, iż bardzo chciałaby zagrać w siostrzanej parze na Olimpiadzie.
Poza oczywistym występem w turnieju singlowym, i możliwym w deblu, krakowianki mogłyby rozważyć także mikst. Gra mieszana jest najkrótszą drogą do strefy medalowej, bowiem drabinka będzie rozlosowana tylko na 16 par. Oznacza to, że wygranie dwóch meczów daje miejsce w czołowej czwórce imprezy.
Na razie jednak pozostaje czekać: po ogłoszeniu oficjalnych list przez ITF narodowe federacje będą musiały potwierdzić w ciągu kilku dni chęć gry w igrzyskach poszczególnych uczestników i to, czy spełniają oni wymogi macierzystych komitetów olimpijskich. Proces kwalifikacji zostanie oficjalnie zamknięty 28 czerwca.
W deblu kobiet i mężczyzn wystartują po 32 duety, a w singlu po 64 tenisistów i tenisistek.
Grzegorz Bernasik /Radio Kraków