Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mundial: cień skandalu w Seattle i hiszpański awans w ostatnich minutach

Faza pucharowa mistrzostw świata dostarcza kibicom skrajnych emocji. Wczorajsze mecze 1/8 finału przyniosły zarówno zaciętą rywalizację do ostatnich sekund, jak i ogromne kontrowersje, które na długo zapiszą się w historii futbolu, wykraczając daleko poza samo boisko.

Mundial: cień skandalu w Seattle i hiszpański awans w ostatnich minutach
fot: PAP/EPA/CHRISTOPHER TORRES

Hiszpania eliminuje Portugalię w końcówce

Spotkanie rozegrane w Dallas miało niezwykle wyrównany przebieg, a o awansie zadecydowała ostatecznie zaledwie jedna bramka. Mecz zamknął się w regulaminowym czasie gry. W 90. minucie na listę strzelców wpisał się Mikel Merino, zapewniając Hiszpanii zwycięstwo 1:0 i bilet do ćwierćfinału.

Amerykański sen przerwany przez Belgię w cieniu politycznej interwencji

Mecz Stanów Zjednoczonych z Belgią w Seattle przejdzie do historii nie tylko ze względu na końcowy wynik, ale przede wszystkim z powodu bezprecedensowego skandalu wokół Folarina Baloguna. Amerykański napastnik otrzymał czerwoną kartkę w spotkaniu 1/16 finału, co zgodnie z przepisami oznaczało jego zawieszenie na kolejne starcie. Wtedy jednak doszło do sytuacji, która wstrząsnęła piłkarskim światem. Do akcji wkroczył prezydent USA, Donald Trump, otwarcie przyznając, że poprosił prezydenta FIFA, Gianniego Infantino, o ponowne rozpatrzenie nałożonej kary.

Decyzja światowej federacji zszokowała opinię publiczną. FIFA zawiesiła karę dla Baloguna na rok, dzięki czemu mógł on wystąpić w meczu z Belgią. To wydarzenie wywołało gigantyczną falę krytyki ze strony innych federacji piłkarskich, ekspertów i kibiców na całym świecie, którzy zarzucali organizacji ugięcie się pod politycznymi naciskami. Mimo powszechnego oburzenia, selekcjoner Amerykanów, Mauricio Pochettino, zdecydował się w pełni skorzystać z tej możliwości i postawił na Baloguna od pierwszej minuty spotkania.

Na boisku jednak to Belgowie udowodnili swoją wyższość, szybko uciszając gospodarzy. W 9. minucie wynik otworzył Charles De Ketelaere. W 31. minucie gola wyrównującego dla Stanów Zjednoczonych zdobył Malik Tillman. Zaledwie dwie minuty później, w 33. minucie, drugą bramkę dla Belgii strzelił Charles De Ketelaere. W drugiej połowie, dokładnie w 57. minucie, prowadzenie powiększył Hans Vanaken. Ostatecznie, w doliczonym czasie gry, w 90+3. minucie, spotkanie zamknął Romelu Lukaku, ustalając wynik na 4:1 dla Belgii.

Zwycięzcy obu wczorajszych spotkań, Hiszpania i Belgia, spotkają się teraz w bezpośrednim starciu ćwierćfinałowym, walcząc o strefę medalową tegorocznego turnieju.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"