Siatkarki z Muszyny awansowały do finału Pucharu Polski i choć przegrały tam z Dream Teamem z Polic - zasłużyły na brawa
Dla nas to, co osiągnęłyśmy w Ostrowcu, jest ogromnym sukcesem komentowała na gorąco środkowa zespołu znad Popradu -Sylwia Wojcieska. Przypuszczam, że nikt nawet nie podejrzewał przed sezonem, że Muszynianka stanie na podium Pucharu Polski. Każda z nas stanęła na wysokości zadania i dała z siebie wszystko - uznała podopieczna Bogdana Serwińskiego.
Muszynianki mogły żałować niewykorzystania oczywistej okazji do wyrównania stanu spotkania w drugim secie. Już końcówka pierwszej partii w wykonaniu zawodniczek Polskiego Cukru była bardzo dobra, zaś dzięki doskonałej grze obronnej zespół znad Popradu przez długi czas prowadził z Chemikiem. W końcówce partii więcej zimnej krwi zachowały jednak policzanki. - Gdybyśmy wygrał drugiego seta, jestem przekonana, że mecz mógłby się potoczyć inaczej! Tak się nie stało i to nam podcięło skrzydła, potem trudno nam było uwierzyć we własne możliwości. Mimo wszystko jestem bardzo dumna i zadowolona ze swojego zespołu. Daleko zaszłyśmy w Pucharze i dlatego jesteśmy same dla siebie zwyciężczyniami - stwierdziła Wojcieska.
Finał rozgrywek o Puchar Polski:
Chemik Police - Polski Cukier Muszynianka Fakro Bank BPS 3:0 (25:15, 27:25, 25:17)
Chemik: Werblińska, Glinka-Mogentale, Bednarek-Kasza, Bjelica, Mróz, Ognjenović, Sawicka (libero) oraz Krzos, Raczyńska
Muszynianka: Cvetanović, Różycka, Mazurek, Wojcieska, Plchotowa, Jagieło, Maj (libero) oraz Kurnikowska, Jasińska, Piątek, Sosnowska, Mucha
GB/RK