Bruk-Bet Termalica kontynuuje dobrą passę w I lidze. Słonie są niepokonane od sierpnia, a wczorajszy mecz z Puszczą pokazał, że zespół trenera Brosza trzeba traktować poważnie w kontekście walki o awans.
Zespół z Niecieczy od samego początku była faworytem spotkania. Mimo wyraźnej przewagi Słoni, na pierwszego gola trzeba było czekać do 44. minuty. Choć pierwszy gol mógł paść już w 29. minucie po zagraniu Kurzawy do Jakubika. Młody napastnik Bruk-Betu był jednak na spalonym. Kwadrans później doskonałe dośrodkowanie i zamieszanie w polu karnym wykorzystał Durdov, który dał prowadzenie gospodarzom.
W drugiej odsłonie Puszcza była groźniejsza i częściej atakowała. W 57. minucie padł nawet gol, ale po zgraniu Cholewiaka i trafieniu Kasolika okazało się, że piłka opuściła boisko.
To podziałało motywująco na ekipę trenera Brosza. Drugą bramkę gospodarze zdobyli w 74. minucie. Najpierw strzał Boboca obronił Andrzejczak, ale przy dobitce Hilbrychta bramkarz Puszczy był już bezradny.
Bruk-Bet Termalica wygrał 2:0 i awansował na trzecie miejsce w tabeli. Do liderującej Pogoni Grodzisk Mazowiecki traci zaledwie punkt. Puszcza nadal okupuje strefę spadkową.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Puszcza Niepołomice 2:0 (1:0).
Bramki: 1:0 Ivan Durdov (45), 2:0 Damian Hilbrycht (73).
Żółta kartka - Puszcza Niepołomice: Konrad Kasolik, Adrian Piekarski.
Sędzia: Patryk Świerczek (Brzesko).
W 90+7. minucie Kamil Zapolnik (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) nie wykorzystał rzutu karnego. Jego strzał obronił Filip Andrzejczak. (PAP)