Klasyk Beskidzki - rozgrywany od 2011 roku - jeden z dwóch najcięższych krajowych wyścigów kolarskich dla amatorów w Polsce za nami.
Piękna pogoda, cudowna, choć wymagająca trasa, obecność naszej medalistki olimpijskiej, kilkusetosobowa grupa kolarzy - amatorów na starcie - to wszystko sprawiło, że ci którzy w tym roku przyjechali do Uścia Gorlickiego pewnie za rok pojawią się tutaj znowu.
A frekwencja na ponad 50-kilometrowej trasie "XIV Małopolska Klasyku Beskidzkiego" w Uściu Gorlickim zaskoczyła nawet organizatora Wojciecha Kopkowicza...
Posłuchaj relacji z Klasyku Beskidzkiego
Co ciekawe Maja Włoszczowska była nie tylko ambasadorką, ale też uczestniczką imprezy...
Posłuchaj rozmowy z Mają Włoszczowską
Trasa poprowadzona malowniczymi drogami w rejonie Uścia Gorlickiego i Zalewu Klimkówka miała 983 metry przewyższenia, co czyni go jednym z dwóch najtrudniejszych wyścigów kolarskich dla amatorów w Polsce. Na starcie stanęło 289 zawodników z czego 31 kobiet.
W kategorii open wśród kobiet najlepsza okazała się Kamila Wójcikiewicz Płotkowiak, a wśród mężczyzn Maciej Szczepanik.