Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kuba pokonana - czas na Portoryko

Planowa wygrana biało-czerwonych na początek siatkarskich mistrzostw świata, choć jednego seta Polacy w starciu z Kubą zgubili. Kolejnym rywalem Portoryko.

Kuba pokonana - czas na Portoryko
fot. Maciej Kulczyński/PAP

Broniący tytułu polscy siatkarze powalczą w czwartek o drugie zwycięstwo w mistrzostwach świata. W swoim drugim meczu w Warnie zmierzą się z uchodzącą za najsłabszą w grupie ekipą Portoryko.

Biało-czerwoni na początku pierwszej fazy imprezy organizowanej przez Bułgarię i Włochy mają do rozegrania dwa spotkania z karaibskimi drużynami. Pierwszym testem był środowy pojedynek z Kubańczykami, z którymi po dwóch efektownie i szybko wygranych setach zaczęli się męczyć. Ostatecznie zwyciężyli 3:1.

Polscy siatkarze mogli się poczuć podczas tego spotkania jak cztery lata temu, kiedy o mistrzostwo świata walczyli w kraju. Na trybunach Pałacu Kultury i Sportu zasiedli bowiem praktycznie wyłącznie licznie przybyli do Warny kibice biało-czerwonych.

Trener Vital Heynen przyzwyczaił już do tego, że lubi zaskakiwać swoimi decyzjami personalnymi. Kilka godzin przed środowym meczem na portalu społecznościowym PZPS zapowiedziano sporą niespodziankę w składzie na mecz z Kubańczykami. Później okazało się, że było nią wydelegowanie Bartosza Kwolka do roli drugiego libero. Nominalny przyjmujący tego dnia jednak nie wyszedł na boisko.

Rywale to najmłodsza ekipa spośród uczestników mundialu. Jest w niej tylko trzech zawodników powyżej 24. roku życia. Najlepsi kubańscy siatkarze zaś - Osmany Juantorena, Wilfredo Leon i Yiandry Leal Hidalgo - od dawna nie występują już w drużynie narodowej, wybierając grę w zagranicznych klubach i reprezentowanie innych krajów.

Heynen, który od początku sezonu unika wskazania wyjściowej "szóstki", tym razem posłał do gry od początku doświadczonych zawodników, których wsparli chwaleni w ostatnich dwóch latach siatkarze młodego pokolenia – Jakub Kochanowski i Artur Szalpuk. Jedną z pozycji, której obsada wzbudzała największą ciekawość, był atak. Belg postawił na Bartosza Kurka.

Biało-czerwoni w takim zestawieniu nie mieli problemu z odniesieniem zwycięstwa w pierwszym secie. Kolejne ataki pozwoliły im wypracować znaczącą przewagę. Imponujący skocznością Marlon Yang Herrera kilkakrotnie punktował, ale jego koledzy mieli duży kłopot z przedarciem się przez polski blok. Po drugiej stronie brylowali przyjmujący Artur Szalpuk i Michał Kubiak. Gdy Polacy prowadzili 21:13, Heynen za Szalpuka wpuścił na kilka minut Damiana Wojtaszka. Zawodnik będący na co dzień drugim libero pojawiał się również na kilka akcji także w dwóch następnych setach.

W kolejnej odsłonie spotkanie było nieco bardziej wyrównane. Zawodnicy obu ekip popisali się asami. Faworyci, choć ich przewaga była przez długi czas skromniejsza niż w secie otwarcia, kontrolowali sytuację i w końcówce znów wypunktowali przeciwników. Partię zakończył skutecznym zbiciem Kubiak.

Nie do śmiechu kibicom biało-czerwonych było w trzeciej, która zaczęła się od prowadzenia Kubańczyków 3:0. Trzeci punkt rywale zdobyli nieco szczęśliwie. Biało-czerwoni zostawili wolne pole po swojej stronie boiska, co wykorzystali rywale i wzburzyło Heynena. Jego zespół od razu odrobił stratę, ale przez długi czas wynik oscylował wokół remisu. Polacy prowadzili 16:15 po nieco szczęśliwym asie Kubiaka. Potem jednak znów odskoczyli zawodnicy z Karaibów (20:17). Intuicją popisał się szkoleniowiec tego zespołu – wprowadził na boisko Jesusa Herrerę Jaimego, a ten potężną zagrywką pomógł swojej drużynie wyjść na 24:20. Biało-czerwoni obronili pierwszego setbola, ale drugiego wykorzystał Miguel Angel Lopez Castro.

W pierwszej części czwartej odsłony obrońcy tytułu wciąż nie radzili sobie z potężną zagrywką rywali (łącznie dziewięć asów), przez co mieli trudności ze skończeniem ataku (4:8). Zaczęli się jednak budzić z letargu jeszcze w pierwszej połowie seta. Odpowiedzialność za zdobywanie punktów wzięli na siebie doświadczeni gracze – Kurek, Kubiak i Piotr Nowakowski. Role się odwróciły – Kubańczycy notowali kolejne błędy i co chwilę nadziewali się na blok, a przewaga Polaków systematycznie rosła - od stanu 9:10 zdobyli siedem punktów z rzędu. Na dobre wrócili na właściwą drogę i pewnie przypieczętowali sukces za sprawą skutecznego ataku Damiana Schulza. Najwięcej punktów - 20 - zdobył wśród biało-czerwonych Szalpuk, o trzy mniej dołożył Kurek, a Kubiak - 14.

Wszystkie mecze tych zespołów w ostatnich latach kończyły się wyraźnym zwycięstwem Polaków bez straty seta. Tak było dwa lata temu w fazie grupowej turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro oraz dwóch pojedynkach podczas ubiegłorocznych mistrzostw globu juniorów, z których drugi był finałem. Kilku uczestników tamtego pojedynku pojawiło się na boisku w Warnie.

We wcześniejszym środowym spotkaniu tej grupy Iran wygrał 3:0 z Portoryko, które będzie kolejnym rywalem siatkarzy trenera Heynena, a do meczu dojdzie w czwartek o godz. 16 czasu polskiego.

PAP/MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"