Następcą zwolnionego selekcjonera polskich piłkarzy Jerzego Brzęczka ma zostać obcokrajowiec. Wybór został już podobno dokonany, choć nie wiadomo, czy nazwisko nowego trenera zostanie ogłoszone podczas czwartkowej konferencji.
Swoją decyzją Zbigniew Boniek zaskoczył wszystkich, bo nawet w okresie świąteczno-noworocznym nikomu nie wspominał o tym, że zamierza zwolnić dotychczasowego selekcjonera - mówi Michał Białoński z portalu interia.pl w Radiu Kraków w audycji "O tym się mówi". W dodatku wcześniej prezes PZPN stanowczo wspierał Jerzego Brzęczka i przedłużył mu kontrakt nie tylko do końca finałów EURO, ale nawet do końca 2021 roku.
Na giełdzie kandydatów na następcę Jerzego Brzęczka najczęściej pada nazwisko urodzonego w Szwajcarii 53-letniego Włocha Marco Giampaolo, który pracował we włoskich klubach z wieloma polskimi piłkarzami. W dodatku wczoraj zwolnionego z AC Torino.
Spekuluje się też, że gotowi do pracy w Polsce są też choćby Nenad Bjelica, Ralf Rangnick czy Lars Lagerback. Posada selekcjonera biało-czerwonych dla wielu trenerów byłaby atrakcyjna - przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków Michał Białoński.
Posłuchaj rozmowy Marka Soleckiego z szefem sportu w portalu interia.pl...