Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków dał początek

Mija 95 lat od pierwszego meczu reprezentacji Polski w piłce nożnej na polskich ziemiach

Może niewiele osób wie, ale dokładnie dzisiaj (14 maja) mija 95 lat od chwili, gdy polska reprezentacja piłkarska rozegrała pierwszy oficjalny, międzypaństwowy mecz na ziemiach Polski. Debiut był w Budapeszcie. Potem przyszedł czas rewanżu z Węgrami. To spotkanie zostało rozegrane w Krakowie. To pretekst do rozmowy z redaktorem Jerzym Nagawieckim, specjalizującym się w historii piłki nożnej.

- Dlaczego w Krakowie? Ponieważ w Krakowie odrodziła się polska piłka nożna po I wojnie światowej. PZPN mieścił się w Krakowie, prezesem był krakowianin. Kraków dominował w ówczesnej polskiej piłce nożnej. Także znacząca większość reprezentantów pochodziła z klubów Krakowskich – głównie Cracovii i Wisły. Mecz musiał się odbyć na stadionie Cracovii. To był w owym czasie jedyny obiekt sportowy z prawdziwego zdarzenia, wybudowany w roku 1912 za sumę – wtedy niebagatelną – 30 tysięcy koron. To był stadion na poziomie europejskim.

To topograficznie jest ten sam teren, który dzisiaj kojarzy się ze stadionem Cracovii?

- Tak. Boisko jest cały czas na tej samej łące zwierzynieckiej, wydzierżawionej wówczas od sióstr Norbertanek.

Tamten mecz Polska – Węgry przegraliśmy 0-3. Dużo o nim wiemy?

- Mamy masę relacji prasowych. Możemy się dowiedzieć o przyjeździe Węgrów, przygotowaniach, walce o bilety. Stadion mieścił 16 tysięcy ludzi. Zapotrzebowanie było dużo większe. Na pierwszy mecz reprezentacji w Polsce ludzi zjeżdżali ze Lwowa, Warszawy i Śląska. Mecz miął dziwny przebieg. W meczu tym zdarzył się pierwszy samobójczy gol. Już zaraz w 4-5 minucie strzelił go piłkarz Cracovii. On odbił piłkę, przelobował bramkarza warszawskiego. Zaczęliśmy źle.

Odbiło się to na łamach prasy?

- Tak. Natomiast zaznaczono także, że nasza reprezentacja wypadła blado. Prasa krytycznie odniosła się do występu największych gwiazd: Józefa Kałuży, Henryka Reymana. Reymana wręcz oskarżano o bardzo słaby występ. Kałuża przegrywał pojedynki biegowe i fizyczne. To mu się rzadko zdarzało. Kuchar – jedyny reprezentant Lwowa w tej reprezentacji - też nie wypadł najlepiej. Prasa bardzo krytycznie oceniła występ Polaków.

Zostały jakieś dokumenty po tamtym meczu?

- Mamy bardzo piękny afisz meczowy. Mamy też opisy dotyczące ugoszczenia reprezentacji Węgier w Krakowie. Oni przyjechali w piątek rano. Część delegacji PZPN witała ich na stacji w Trzebini. Ostatni odcinek trasy goście jechali w towarzystwie reprezentantów PZPN. Na dworcu witał ich dr Cetnarowski – prezes PZPN. Węgrów zakwaterowano w słynnym hotelu „U Pollera”. W sobotę było zwiedzanie miasta, gości zaproszono do kościoła Mariackiego, na Wawel, wydano przyjęcie. Oprawa meczu była znakomita,

Dzisiaj można półżartem powiedzieć, że chcieli ich zmęczyć, ale się nie dało.

- Nie udało. Trzeba jednak pamiętać, że drużyny węgierskie przewyższały umiejętnościami zespoły z naszego kraju. Notabene ciekawostką było to, że jeden z selekcjonerów reprezentacji Polski, Stanisław Ziemiański, był równocześnie sędzią bocznym tego spotkania. Pan Ziemiański w 1924 roku uzyskał nominację na sędziego FIFA. Ciekawą grupę stanowili selekcjonerzy. Było ich trzech. O panu Ziemiańskim już wspomniałem. Dwóch pozostałych to ludzie szczególni dla piłkarstwa. Pierwszym był dr Józef Lustgarten – związany z Cracovią. Drugim był z kolei Adam Obrubański – człowiek niezwykłej zacności, znany dziennikarz, działacz PZPN, wojskowy, który zginął w Katyniu.

Z Jerzym Nagawieckim rozmawiał

Tadeusz Kwaśniak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"