Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie było piątej wygranej Kamila Stocha w pucharze świata z rzędu. W Willingen najlepszy Wellinger

Po znakomitym sobotnim konkursie drużynowym w wykonaniu biało-czerwonych, w niedzielnych zawodach indywidualnych Polacy musieli uznać wyższość swoich rywali. W Willingen najlepszy okazał się Andreas Wellinger, natomiast Kamil Stoch uplasował się na piątej lokacie.

Nie było piątej wygranej Kamila Stocha w pucharze świata z rzędu. W Willingen najlepszy Wellinger
Fot. PAP/EPA/HASAN BRATIC

Po triumfach w Bischofshofen, dwóch wygranych w Wiśle oraz sukcesie w Zakopanem Kamil Stoch podczas niedzielnego konkursu indywidualnego w Willingen był bez wątpienia w ścisłym gronie faworytów do triumfu. Zwłaszcza po tym, jak w sobotę razem z trójką swoich rodaków zwyciężył również w konkursie drużynowym, kontynuując znakomitą passę. W zawodach indywidualnych Stoch miał powalczyć o piątą wygraną z rzędu. Jego głównym rywalem miał być w niedzielę Niemiec Andreas Wellinger. To właśnie ten zawodnik skakał najdalej w konkursie drużynowym, a dzień wcześniej pewnie wygrał kwalifikacje.

W konkursie w Willingen udział wzięło sześciu Polaków, z czego pięciu dostało się do drugiej serii. Ta sztuka nie powiodła się jedynie Stefanowi Huli. Jego skok na odległość 136 metrów sprawił, że Hula zajął dopiero 32. lokatę i musiał obejść się smakiem. W pierwszej serii oczekiwania kibiców zawiódł również w jakimś stopniu Maciej Kot. Poleciał on nawet krócej od Huli - wylądował na 133. metrze. Punktów Kot zgromadził jednak więcej, ale wystarczyło to do zajęcia po pierwszej serii zaledwie 25. miejsca.

Dużo lepiej spisali się pozostali biało-czerwoni, spośród których trzech znalazło się w czołowej dziesiątce. Sztuka ta nie wyszła tylko Dawidowi Kubackiemu, który po skoku na 135 metrów był na półmetku zawodów 12. Najwyższą lokatę spośród Polaków uzyskał Kamil Stoch, choć jego skok z pierwszej serii ograniczył nieco jego szanse na końcowy triumf. Po skoku na 145 metrów Stoch uplasował się za Danielem Andre Tande (149,5m), Andreasem Wellingerem (147,5m) oraz Stefanem Kraftem (148,5m) i do lidera tracił 8,3 punktu. Daleko, bo na 143,5 metra poleciał Jan Ziobro, który po pierwszej serii był ósmy. Tuż za nim z odległością 138 metrów plasował się Piotr Żyła.

W drugiej serii swój skok poprawił Maciej Kot. Tym razem poleciał na 135 metrów i zaliczył również awans w klasyfikacji - zawody zakończył na 13. lokacie. Wyprzedził w ten sposób między innymi Jana Ziobrę oraz Dawida Kubackiego. Ten pierwszy po swoim skoku na 127 metrów był ósmy i skończył konkurs na pozycji numer 15. Tuż nad nim na koniec uplasował się Kubacki, który w dobrych warunkach wylądował na 136. metrze. W międzyczasie rywalom odleciał Michael Hayboeck szybując na dystans 145,5 metra. Piotr Żyła skoczył natomiast 131 metrów i musiał zadowolić się 10. lokatą.

Hayboecka wyprzedził dopiero jego rodak, Manuel Fettner. Krótko po nim drugi skok oddawał Kamil Stoch. Tym razem Polak poleciał jeszcze krócej, a lądowanie na 134. metrze sprawiło, że po swoim locie nie był w stanie wyprzedzić Fettnera i stracił lokatę z pierwszej serii. Jako kolejni miejsce dla lidera zajmowali Stefan Kraft i Andreas Wellinger, który prowadził przed próbą pierwszego po pierwszej serii Tandego. Norweg nie udźwignął jednak ciążącej na nim presji. Zaledwie 134 metry sprawiły, że z pierwszego Tande spadł na czwarte miejsce, a w Willingen - jak można było się spodziewać - triumfował Wellinger.

Kamilowi Stochowi nie udało się więc wygrać piątego z rzędu konkursu indywidualnego. Tak czy inaczej, weekend w Willingen polscy skoczkowie mogą uznać za całkiem udany. Wszystko za sprawą sobotniego konkursu drużynowego, w którym biało-czerwoni nie mieli sobie równych.

AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"