Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Juvenia z bonusowym zwycięstwem

Spotkanie Lechii Gdańsk z Juvenią Kraków miało wszystko, czego od meczu rugby na wysokim poziomie mogą oczekiwać kibice. Była twarda walka, fantastyczne akcje ofensywne ataku, a na koniec zwycięstwo Smoków 34:19 (10:12). Co więcej, krakowianie tuż przed gwizdkiem kończącym pojedynek zdobyli przyłożenie na wagę punktu bonusowego!

Juvenia doskonale rozpoczęła spotkanie, zdobywając pierwsze przyłożenie już w drugiej minucie meczu. Po celnym kopie Artura Bryla prowadziła 7:0, jednak gospodarze dość szybko odpowiedzieli na stracone punkty. Dwa przyłożenia dały im prowadzenie 12:7. Krakowianie zdołali jeszcze zamienić na punkty rzut karny, zmniejszając straty przed przerwą do zaledwie dwóch „oczek”.


- W pierwszej połowie nie graliśmy mądrze. Lechia zdominowała nas w młynie, ale na szczęście udało nam się wybronić w kilku groźnych sytuacjach. Mimo to, przeważali rywale i dlatego nie udało nam się odzyskać prowadzenia. W drugiej połowie jednak zawodnicy zaczęli realizować założenia taktyczne. Atak był praktycznie nie do zatrzymania ilekroć zaczynał szeroko rozprowadzać piłkę, natomiast młyn doskonale wytrzymał fizycznie trudy spotkania i postawił Lechii zdecydowanie większy opór – komentował trener Konrad Jarosz.


Rzeczywiście, krótko po przerwie drogę na pole punktowe znalazł obrońca Frans Botha. Niedługo potem błąd Rafała Janeczki z Lechii wykorzystał Bartłomiej Janeczko z Juvenii i było już 24:12. Gdańskie „Lwy” zdołały jeszcze raz położyć piłkę w polu punktowym, ale kolejny, celny kop Artura Bryla pozwolił odskoczyć Smokom na 10 punktów. Młody łącznik ataku zachował w tym meczu stuprocentową skuteczność, bez względu na to, z jak trudnej pozycji przyszło mu kopać.


- Na potwierdzenie moich słów o świetnej grze młyna w drugiej połowie, można jeszcze dodać, że ostatnie, niezwykle cenne przyłożenie zdobyliśmy po tym, jak nasza pierwsza ósemka wygrała wrzut Lechii w młynie dyktowanym. Trzeba więc wyróżnić całą drużynę, bo każdy wykonał swoją pracę. Marcin Siemaszko stoczył twardy bój ze 140-kilogramowy gruzińskim filarem, Krzysztof Gola bardzo ofiarnie pracował w obronie, zawodnicy z RPA: Jonathan i Juan wykonali mnóstwo „czarnej roboty”, a Frans robił sporo zamieszania w ataku – mógłbym wymienić każdego z naszych graczy i pochwalić za zaangażowanie – podkreślił Jarosz.


- Bardzo budujące jest to, że młodzi zawodnicy szybko się uczą – dodał szkoleniowiec. – Podczas gdy pierwsze połowy gramy nieco słabiej, w drugich poprawiamy grę, eliminujemy błędy i potrafimy zmienić losy spotkania. To świetny prognostyk na przyszłość.
Smoki po zwycięstwie na „Lwami” czeka teraz nie lada wyzwanie. Za tydzień, w niedzielę 20 października o 14:30 podejmą mistrzów Polski – Ogniwo Sopot. Mecz, podobnie jak ten w Gdańsku, będzie transmitowany na antenie Polsatu Sport Fight.

inf.prasowe/KN

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"