Były właściciel Wisły Kraków usłyszał w piątek zarzut przywłaszczenia prawie 500 tys. zł z klubowej kasy. Prokuratorzy zarzucają Jakubowi M., że jako prezes sekcji piłkarskiej "Białej Gwiazdy", przelał pieniądze na konto jednej ze spółek, chociaż klub nie miał wobec niej żadnych zobowiązań. Tym samym - według śledczych - "przywłaszczył mienie znacznej wartości", za co grozi mu od roku do 10 lat więzienia. Jakub M. w czasie przesłuchania nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia zeznań.
Przypomnijmy, kontrowersyjny biznesmen odkupił sekcję piłkarską Wisły Kraków od Bogusława Cupiała w lipcu 2016 roku. Później okazało się, że M. był już skazywany prawomocnymi wyrokami sądowymi i kibice zaczęli podjerzewać, że przejęcie przez niego klubu, może doprowadzić go do bankructwa.
Po miesiącu sekcję piłkarską od Jakuba M. odkupiło Towarzystwo Sportowe Wisła. Jego przedstawiciele mówili wtedy, że uratowali klub przed pewnym upadkiem.
(Grzegorz Krzywak/ko)