Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jagiellonia znów zbyt mocna dla Cracovii

Pasy na otwarcie fazy finałowej sezonu PKO Ekstraklasy przegrały z Jagiellonią Białystok. Tym razem mecz zakończył się rezultatem 1:2, a jedynego gola dla Cracovii zdobył Rafael Lopes.

Jagiellonia znów zbyt mocna dla Cracovii
Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

W kadrze Cracovii na to spotkanie zabrakło byłego kapitana – Janusza Gola. Konflikt pomocnika z trenerem Michałem Probierzem narasta, od czasu gdy odmówił podpisania aneksu do kontraktu o obniżce zarobków. Szkoleniowiec "Pasów" zarzucił Golowi kłamstwo, gdy ten w programie "Sekcja piłkarska" stwierdził, że Probierz nie odbył z nim indywidualnej rozmowy, aby rozwiązać problem.

Przed rozpoczęciem meczu w wypowiedzi dla Canal Plus Probierz absencję byłego kapitana uzasadnił tym, że obserwuje jego zachowanie i uważa, że obecnie nie byłby on w stanie pomóc drużynie.

Cracovia z Jagiellonią zmierzyły się niedawno, bo 31 maja. Wówczas, w pierwszym spotkaniu po restarcie sezonu, trzy punkty wywalczyła ekipa z Podlasia, po golu strzelonym w końcówce przez rezerwowego Przemysława Mystkowskiego. Wówczas spotkanie toczyło się przy pustych trybunach. Teraz zasiadło na nich ponad trzy tysiące kibiców.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy uzyskali lekką przewagę i sprawniej rozgrywali akcje. W szóstej minucie ładnym dryblingiem popisał się Thiago, podał do Siergiu Hanki, lecz strzał Rumuna, lekko przyblokowany, okazał się minimalnie niecelny. W 19. minucie ten sam piłkarz znowu był bliski powodzenia. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego posłał piłkę w kierunku bramki, a ta odbiła się od poprzeczki.

Z czasem goście zaczęli odważniej atakować i objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Czecha Martina Popspisila piłka odbiła się od Jakuba Wójcickiego i spadła pod nogi Chorwata Ivana Runje, który strzałem z kilku metrów posłał ją do siatki.

W 40. minucie goście mogli prowadzić 2:0. Maciej Markuszewski oddał mocny strzał z dystansu, ale piłka trafiła w słupek.

Pod koniec pierwszej połowy rozpętała się potężna burza i przez jakiś czas mecz toczył się w strugach deszczu. Potem grę zawodnikom utrudniała grząska murawa.

W 50. minucie Ołeksij Dytiatjew głową posłał piłkę do siatki. Gol jednak, po długiej analizie przez arbitrów VAR, nie został uznany, gdyż Ukrainiec był na spalonym.

Cracovia atakowała coraz groźniej. W 69. minucie Rafael Lopes w dogodnej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczką. Dwie minuty później jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał wprowadzony chwilę wcześniej Ivan Fiolic, który z kilku metrów nie trafił w bramkę.

Za to nie spudłował rezerwowy Jagiellonii Bartosz Bida, który wykorzystał błąd Michala Peskovica, który nie utrzymał piłki w rękach, i z bliska dopełnił formalności.

To nie był jednak koniec emocji. Chwilę później Mateusz Wdowiak dośrodkował z lewego skrzydła, a Rafael Lopes dosięgnął piłki i skierował ją do siatki.

W 82. minucie do remisu powinien doprowadzić Pelle van Amersfoort. Holender główkował z kilku metrów, do praktycznie pustej bramki, lecz nie zdołał trafić. W 86. minucie Damian Węglarz okazał się lepszy w sytuacji sam na sam z Michałem Rakoczym. Jeszcze w doliczonym czasie gry punkt "Pasom" mógł uratować Rafael Lopes, ale jego strzał głową był niecelny.

Cracovia - Jagiellonia Białystok 1:2 (0:1).

Bramki: 0:1 Ivan Runje (23), 0:2 Bartosz Bida (73), 1:2 Rafael Lopes (76).

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"