Zawodniczka z Ochotnicy Górnej walczyła o medal na trasie kolarskiego wyścigu ze startu wspólnego, ale ostatecznie starczyło tylko na finisz w drugiej grupie, z 20-sekundową stratą do zwyciężczyni. Co nie znaczy, że nie należy pochwalić Polki za występ na igrzyskach. Panie rywalizowały na tej samej trasie co dzień wcześniej mężczyźni, z tym że musiały pokonać krótszy dystans (136 km) i tylko jeden raz wspinały się na najtrudniejszy podjazd Vista Chinesa.
Końcówka wyścigu była niezwykle dramatyczna. Na kilkanaście kilometrów przed metą, jadąca samotnie na czele Holenderka Annemiek van Vleuten straciła panowanie nad rowerem i przekoziołkowała, uderzając głową w krawężnik. Przez dłuższy czas leżała nieruchomo w nienaturalnej pozycji na skraju szosy. Trafił do szpitala i na szczęście pierwsze rokowania są dobre.
Dramat Holenderski wykorzystała Amerykanka Mara Abbot, która... podobnie jak w sobotę Rafał Majka dała się wyprzedzić rywalkom na ostatniej prostej. Z tą jednak różnicą, że wyprzedziły ją... trzy rywalki, więc skończyła bez medalu! Złoto dobyła inna Holenderka Anna van der Breggen (koleżanka Niewiadomej z grupy Rabobank-Liv), srebro Szwedka Emma Johansson, a brąz Włoszka Elisa Longo Borghini. Za nimi finiszowała czteroosobowa grupa z Katarzyną Niewiadomą. Panie nie były w stanie nawiązać walki z czołową ucieczką.
Niedziela była średnio udanym dniem dla Polaków. Siatkarze pewnie wygrali z Egiptem 3:0, nasze plażowiczki Monika Brzostek i Kinga Kołosińska wygrały z Amerykankami Lauren Fendrick i Brooke Sweat 2:1 (14:21, 21:13, 15:7), ale później było już tylko gorzej. Siatkarze plażowi Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel przegrali z rosyjską parą (0:2), z turnieju tenisowego odpadł Jerzy Janowicz (przegrał z Gilles'em Muellerem z Luksemburga 7:5, 1:6, 6:7 [10-12]), w eliminacjach odpadli nasi tenisiści stołowi, a spośród pływaków do półfinałów awansował jedynie Kacper Majchrzak (w finale już się nie znalazł). Przez kwalifikacje nie przebrnęli Radosław Kawęcki, Tomasz Polewka i Alicja Tchórz. Do finału nie awansowała też sztafeta 4X100 m stylem dowolnym (z Pawłem Korzeniowskim w składzie).
Przegrali wreszcie piłkarze ręczni, z gospodarzami 32:34. To wynik przykry i niepokojący, zważywszy, że biało-czerwoni mają trudną grupę i w meczu z notowaną wcale nie tak wysoko Brzylią wpadka nie powinna się przytrafić. Nie wszystko jednak stracone...
Wśród reprezentantów Małopolski warto odnotować awans do półfinału kajakarza górskiego Grzegorza Hedwiga. Sztuka ta nie udała się Maciejowi Okręglakowi. Silny wiatr spowodował odwołanie eliminacyjnych wyścigów wioślarskich, w których miały popłynąć siostry Anna i Maria Wierzbowskie. Kolejna prba w poniedziałek.
SKO/PAP