Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Świątek powoli wraca na swoje miejsce

Na ten sukces musieliśmy długo czekać, ale jest. Iga Świątek znów wygrała turniej WTA. W finale w godzinę i kwadrans pokonała Jelenę Rybakinę i awansowała na piąte miejsce w światowym rankingu

Świątek powoli wraca na swoje miejsce
fot. Hameltion, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

Iga Świątek po raz pierwszy w karierze triumfowała w turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Toronto. Rozstawiona z numerem siódmym polska tenisistka w finale wygrała z Kazaszką Jeleną Rybakiną (nr 2.) 6:2, 6:3. Świątek wywalczyła 26. tytuł w karierze, a 12. w turniejach rangi WTA 1000, które randze ustępują tylko Wielkim Szlemom.

Dla obu tenisistek turniej w Toronto był pierwszym po nieudanym dla nich Wimbledonie. Obie bowiem wielkoszlemowe zmagania na londyńskiej trawie wygrywały, ale tym razem odpadły już w trzeciej rundzie i mogły udać się na krótkie wakacje.

Rywalizacja Świątek z Rybakiną jest obecnie jedną z najbardziej zaciętych w kobiecym tenisie. Wcześniej mierzyły się 12 razy, a bilans wynosił 6-6. Kazaszka była jednak górą w ich dwóch poprzednich meczach – w ubiegłorocznym WTA Finals i styczniowym wielkoszlemowym Australian Open. Obie te imprezy Rybakina wygrała.

Polka dopiero po raz pierwszy w tym roku zagrała w finale imprezy rangi WTA. Słabszy sezon spowodował, że w rankingu spadła na ósme miejsce. Rybakina natomiast jest wiceliderką i systematycznie zmniejsza stratę do prowadzącej Białorusinki Aryny Sabalenki.

Pierwszy set miał zaskakująco jednostronny przebieg, a Świątek wygrała go w zaledwie 29 minut. Podopieczna trenera Francisco Roiga już w gemie otwarcia przełamała rywalkę. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa imponowała grą w obronie. Rybakina z trudem zdobywała punkty, a w dodatku popełniała sporo niewymuszonych błędów. Miała ich 12, a Świątek tylko dwa.

Polka w opałach była tylko w szóstym gemie, gdy prowadząc 3:2 musiała bronić dwóch break pointów. Wyszła jednak z opresji, a rozpędzona wygrała także dwa kolejne gemy i zamknęła partię.

Drugiej nie udało jej się zacząć od przełamania Kazaszki. Rybakina podniosła nieco poziom i początkowo walka toczyła się gem za gem. Świątek kontrolę zaczęła przejmować od piątego gema, gdy poradziła sobie z serwisem rywalki.

Od tego momentu spotkanie zaczęło szybko zmierzać ku końcowi. Polka utrzymywała serwis, a w dziewiątym gemie znów uzyskała przełamanie, wykorzystując drugą piłkę meczową.

Łącznie w finale popełniła osiem niewymuszonych błędów, przy 11 zagraniach wygrywających. Rybakina miała 23 błędy i 12 „winnerów”.

- Po pierwsze gratuluję Jelenie udanego turnieju. Zawsze ciężko się z Tobą gra i jestem przekonana, że czekają nas kolejne mecze, mam nadzieję, że będą to finały - powiedziała Świątek podczas ceremonii.

- Wygrana tu dużo dla mnie znaczy, bo ostatnie miesiące nie były łatwe. Jestem zadowolona, że zachowałam koncentrację, kontynuowałam ciężką pracę, mimo wszystkich opinii, jakie pojawiały się na mój temat w internecie. Cieszę się, że rzeczywistość jest inna - podkreśliła.

Polka w trakcie kariery przegrała tylko pięć meczów o tytuł, a zaledwie jeden z ostatnich 14. Rybakina w finałach ma bilans 13-13. W najbliższym notowaniu rankingu Polka awansuje na piąte miejsce. Rybakina nadal będzie druga, z niewielką stratą do prowadzącej Sabalenki.

Obie teraz czeka szybka podróż do Cincinnati, gdzie w czwartek rozpoczął się kolejny turniej rangi 1000. Jako rozstawione zawodniczki udział z nim zaczną od drugiej rundy. W drodze do tego amerykańskiego miasta jest też Roig. Szkoleniowca Polki zabrakło bowiem w Toronto.

- Wybacz, że nasz pierwszy tytuł zdobyłam, gdy ciebie nie mogło tu być - powiedziała Świątek.

Polka w Cincinnati będzie broniła tytułu sprzed roku i tym samym wywalczonych wówczas 1000 punktów.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"