Po dwóch sezonach spędzonych na piątym szczeblu rozgrywkowym piłkarze Hutnika Kraków wracają do trzeciej ligi! Awans Hutnicy przypieczętowali barażowym dwumeczem z Barciczanką Barcice, którą w rewanżu rozbili na wyjeździe aż 6:0!
Rozmowa z trenerem Hutnika, Leszkiem Janiczakiem
Po pozostawieniu w tyle reszty stawki w czwartoligowej grupie piłkarzom Hutnika Nowa Huta do osiągnięcia celu, jakim był awans, potrzebne było barażowe zwycięstwo w dwumeczu z Barciczanką Barcice. Pierwsze spotkanie, rozegrane na Suchych Stawach, nie było dla nowohuckiej drużyny łatwe, ale udało się zakończyć je zwycięstwem 2:1. Atut własnego boiska sprzyjał Hutnikom, natomiast w niedzielnym rewanżu ten aspekt miał pomagać Barciczance.
Mecz, decyzją burmistrza gminy Stary Sącz, odbył się bez udziału publiczności, jednak nie przeszkodziło to kibicom Hutnika licznie stawić się w Barcicach i dopingować swoją drużynę spoza obiektu. Ci, którzy zdecydowali się wybrać do Barcic z pewnością nie żałują, bo piłkarze Hutnika sprawili swoim kibicom naprawdę doskonały prezent, zwyciężając bezapelacyjnie, różnicą sześciu goli!
3:0 było już po upływie nieco ponad pół godziny. Bohaterem Hutnika był Hubert Pachowicz, który między 21. a 31. minutą skompletował klasycznego hattricka i praktycznie rozstrzygnął losy tego dwumeczu. Na tym etapie Barciczanka potrzebowała już aż pięciu goli. Do pięciu goli dobili jednak nie gospodarze, ale przyjezdni z Nowej Huty. Mateusz Kotwica trafił w 59. minucie, a na trzy minuty przed końcem podstawowego czasu gry Błażej Radwanek poprawił wynik na 5:0. Ostatnie słowo należało do Bartosza Tetycha. Jego gol z doliczonego czasu gry sprawił, że skończyło się na pogromie 6:0, a w dwumeczu Hutnik zwyciężył 8:1!
– Pierwszy mecz kompletnie nam nie wyszedł, ale dzisiaj cieszymy się z wyniku i z gry – mówił po końcowym gwizdku w rozmowie z Radiem Kraków szkoleniowiec Hutnika Kraków, Leszek Janiczak. – Wierzyłem w drużynę, zespół podszedł do tego meczu z wiarą w swoje umiejętności, bo byliśmy zdecydowanie lepsi. Musiałoby się złożyć wiele niekorzystnych rzeczy, by wynik był niekorzystny.
Piłkarze Hutnika Kraków dwa lata po spadku wracają więc do trzeciej ligi. W czwartej grupie tychże rozgrywek nowohucka drużyna grać będzie między innymi z takimi drużynami, jak Motor Lublin, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Stal Rzeszów, czy małopolskie drużyny - Podhale Nowy Targ, Wiślanie Jaśkowice i Soła Oświęcim. – Pierwszy sezon w trzeciej lidze to będzie pewnie przede wszystkim poznanie jej realiów. Marzeniem jest to, żeby na 70-lecie klubu wejść do 2. Ligi. Odbudowujemy Hutnika od półtora roku i wszystko idzie w dobrym kierunku, zwłaszcza akademia, która szkoli naprawdę bardzo dobrze. Mamy nadzieję, że wrócimy do tradycji i własnymi wychowankami będziemy grać na najwyższym szczeblu – takie plany snuł po końcowym gwizdku jeden z głównych architektów sukcesu Hutnika, Leszek Janiczak.
Zachęcamy również do odsłuchania całości rozmowy z trenerem Hutnika Kraków. W niej Leszek Janiczak mówił między innymi o przygotowaniach do przyszłego sezonu w trzeciej lidze i zmianach kadrowych, które mogą zajść w składzie drużyny z Suchych Stawów.
AD