Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Hokeiści przedstawiają swoje racje

Działamy dla dobra polskiego hokeja - to stanowisko Stowarzyszenia Zawodników Hokeja Na Lodzie.

Hokeiści przedstawiają swoje racje
fot.arch.RK

"Robimy to dla dobra polskiego hokeja" – tak przewodniczący Stowarzyszenia Zawodników Hokeja na Lodzie Krystian Dziubiński uzasadnił w czasie konferencji prasowej w Krakowie fakt, że grupa czołowych kadrowiczów odmówiła gry w gdańskim turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości. Do bojkotu imprezy przyłączyło się 15 powołanych graczy, których trener Valtonen widział w kadrze. Domagają się oni uregulowania zaległości w wypłatach za pobyt na zgrupowaniach. Stawka wynosiła 300 zł za dzień i miała rekompensować hokeistom koszty związane z dojazdem oraz ryzyko kontuzji.

Pisemna umowa w tej sprawie, podpisana przez ówczesnego prezesa PZHL Piotra Hałasika, obowiązywała do 30 czerwca 2014 roku, ale przez następne dwa lata władze związku wciąż wypłacały kadrowiczom takie kwoty. Problem zaczął się w 2016 roku, gdy wypłat zaprzestano. Zdaniem zawodników i reprezentującego ich adwokata Stanisław Drozda, to że warunki umowy nie zostały ponownie spisane nie ma znaczenia, bo jego zdaniem "wszystkie umowy, nawet te ustne, muszą być dotrzymywane".

Dotychczasowy kapitan reprezentacji Marcin Kolusz podkreślił, że w sporze z PZHL chodzi przede wszystkim o godne traktowanie zawodników i przestrzeganie pewnych zasad, na które się umówiono. Z kolei Dziubiński wyraził żal, że wraz z kolegami nie ma go teraz w Gdańsku i nie może reprezentować Polski w turnieju z okazji odzyskania niepodległości, ale jego zdaniem tak drastyczne kroki były konieczne. "Wiemy, co działo się przed ostatnimi mistrzostwami świata Dywizji 1A w Budapeszcie. Było wtedy bardzo dużo chaosu. Dlatego chcieliśmy zaalarmować o naszej sytuacji na tyle wcześnie, żeby na najbliższe mistrzostwa świata do Estonii kadra mogła pojechać w pełnym składzie, z czystymi głowami, żebyśmy nie musieli się martwić o opiekę medyczną czy ubezpieczenia" – powiedział Dziubiński, który zaznaczył, że ma świadomość trudnej sytuacji finansowej PZHL. "Pieniądze w tym sporze są sprawą drugorzędną. Dla nas liczy się to, żebyśmy byli traktowani poważnie, z godnością i profesjonalnie" - zapewnił.

Aby skuteczniej bronić swoich interesów, hokeiści założyli Stowarzyszenie Zawodników Hokeja na Lodzie. Jego prezesem został Dziubiński, obecnie gracz TatrySki Podhale Nowy Targ. Akces do Stowarzyszenia zgłosiło do dziś ponad 40 hokeistów.

PAP/TK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"