Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Henryk Kasperczak: To nie są wesołe święta

Henryk Kasperczak spędza Wielkanoc z żoną Małgorzatą w swoim domu w Saint Etienne. Z powodu pandemii koronawirusa nie może spotkać się z dziećmi i wnukami. "Dlatego nie są to wesołe święta" – powiedział PAP były znakomity piłkarz, a później ceniony trener.

Henryk Kasperczak: To nie są wesołe święta
Fot. Wisła Kraków

We Francji - gdzie od ponad 40 lat mieszka na stałe medalista mistrzostw świata z 1974 roku - obostrzenia dotyczące przestrzegania zasad izolacji są jeszcze surowsze niż w Polsce.

"Sytuacja jest tutaj bardzo trudna. Już trzeci tydzień siedzę w domu i nawet nie wychodzę na zakupy. Nie można też podróżować. Aby przemieszczać się samochodem, trzeba mieć specjalną przepustkę, która jest wydawana tylko ludziom dojeżdżającym do pracy. Za jej brak grożą wysokie kary. Dlatego święta spędzam w domu, tylko z żoną. Nie mogą nas odwiedzić dzieci i wnuki. Pozostają tylko spotkania przez internet. Z tego powodu nie są to wesołe święta. Nic na to jednak nie poradzimy. Zdrowie jest najważniejsze, trzeba przede wszystkim uważać i pozostać w domach" - relacjonował były szkoleniowiec m.in. Wisły Kraków, który od prawie trzech lat, gdy zakończył pracę z reprezentacją Tunezji, przebywa na emeryturze.

Jego zdaniem piłkarze szybko nie wrócą na boiska.

"Decyzje o przełożeniu mistrzostw Europy czy igrzysk olimpijskich były słuszne. We Francji nawet nie dyskutuje się na temat wznowienia rozgrywek. Bardziej aktywni pod tym względem są Niemcy. W klubach wznowiono treningi w grupach. Według mnie nie ma szans, aby sezon piłkarski został dokończony. Widzę, co się dzieje. We Francji nie ma jeszcze szczytu zakażeń. Podobnie jest w Polsce i innych krajach. Jeszcze trochę czasu minie, zanim sytuacja się wyprostuje" - podkreślił.

Według Kasperczaka kryzys gospodarczy spowodowany koronawirusem mocno odbije się na futbolu.

"Biznes, który do tej pory był zaangażowany w finansowanie sportu, może mocno ograniczyć środki przeznaczane na ten cel. Na pewno zarobki i kwoty przeznaczane na transfery będą mniejsze" – nie ma wątpliwości.

Francuski futbol okrył się niedawno żałobą po śmierci wybitnego trenera Michela Hidalgo, pod którego kierunkiem "Trójkolorowi" wywalczyli w imponującym stylu tytuł mistrza Europy w 1984 roku, a dwa lata wcześniej w mistrzostwach świata w Hiszpanii zajęli czwarte miejsce, przegrywając ostatni mecz Polską 2:3.

"Michel jako trener był dla mnie wzorem. Był też wspaniałym człowiekiem. Utrzymywaliśmy kontakt działając w syndykacie trenerskim. Jeszcze bliżej poznaliśmy się podczas mojej pracy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ja prowadziłem klub z Dubaju, a on pracował w Al-Ain. Wtedy były okazje do częstych, prywatnych spotkań. Jako trenera można go porównać do Kazimierza Górskiego. Też trafił na wspaniałą generację piłkarzy, jak: Michel Platini, Jean Tigana, Alain Giresse czy Luis Fernandez i doprowadził reprezentację Francji do wielkich sukcesów po wielu latach sportowej zapaści. Na razie, w tych trudnych czasach, nie można urządzić mu pogrzebu, na jaki zasłużył" – zauważył Kasperczak.

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?