Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gra w niskim pressingu. Opinie po meczu z Japonią

Chcieliśmy pokazać, że ta drużyna ma charakter. Nie osłodzi jednak w żaden sposób tego, co się wydarzyło wcześniej. Musimy z tym żyć - powiedział trener Adam Nawałka po meczu z Japonią

Gra w niskim pressingu. Opinie po meczu z Japonią
PAP/Bartłomiej Zborowski

- Podstawowym planem było zwycięstwo i go zrealizowaliśmy. Japonia to groźny zespół złożony z piłkarzy dobrze wyszkolonych technicznie. Stworzyliśmy sobie więcej groźnych sytuacji strzeleckich niż w poprzednich meczach. Ćwiczyliśmy również stałe fragmenty gry i to przyniosło efekt.

Nawałka wymijająco odniósł się do postawy obu drużyn, które za wszelką cenę chciały w końcówce meczu pozostawić wynik, który dawałby awans Japończykom.

- Jeżeli zrealizowany jest cel, to jesteśmy zadowoleni. Ten wynik satysfakcjonował Japończyków. My mieliśmy plan gry w niskim pressingu i z wyprowadzeniem kontrataków. Rywale są groźni i w szatni powiedzieliśmy sobie, żeby być bardzo konsekwentnym. Stworzyliśmy wiele okazji.

Jan Bednarek: Cieszę się, że miałem okazję zagrać u boku Kamila Glika. Od takiego zawodnika wiele można się nauczyć. Jednak ciężko gra się, kiedy wiadomo, że nie ma się szans na awans. Na pewno jesteśmy rozczarowani tym turniejem. Chcieliśmy awansować. Nie wyszły nam dwa pierwsze mecze i chcieliśmy zagrać o honor, aby wrócić do Polski z podniesioną głową. To był ciężki turniej, ale przyniósł nam wiele doświadczenia. To cenna lekcja, dzięki której będziemy mocniejsi. Oddałem jedyny celny strzał i cieszę się, że dzięki mojej bramce wygraliśmy

Kamil Glik: Fajnie, że wygraliśmy na zakończenie naszego udziału na mundialu w Rosji. Nie było blamażu, ale pozostał wstyd. Zagraliśmy jak reprezentacja Polski. Byliśmy ustawieni w defensywie i czekaliśmy na kontrataki oraz stałe fragmenty gry, a to zawsze było naszą mocną stroną. Zagraliśmy w starym ustawieniu i stworzyliśmy sobie kilka sytuacji. Jest jakieś pocieszenie.

Kamil Grosicki: Na pewno jesteśmy bardzo rozczarowani, bo nie tak to miało wyglądać. Naszym celem był awans z grupy. Zawiedliśmy kibiców, ale przede wszystkim samych siebie. Bardzo to przeżywamy. Za słabo zagraliśmy w pierwszych meczach i nie zasłużyliśmy na awans do 1/8 finału. W meczu z Japonią wrócił do składu Kamil Glik, a to bardzo ważny zawodnik naszego zespołu, zarówno pod względem piłkarskim, jak i personalnym.

Akira Nishino (trener Japonii): Ze względu na zmęczenie nie podejmowaliśmy ryzyka w końcowych minutach. Wiedzieliśmy, że w drugim spotkaniu jest rezultat korzystny dla nas, więc przede wszystkim staraliśmy się zachować status quo, choć oczywiście gol dla Senegalu mógł diametralnie odmienić sytuację. To była trudna sytuacja i decyzja, ale ostatecznie się opłaciło.

PAP/SKO

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"