Polska tenisistka wygrała po raz czwarty w karierze, a trzeci z rzędu wielkoszlemowy turniej French Open. Określenie "Giga" pochodzi z francuskiego dziennika sportowego L'Equipe i dobrze oddaje klasę Igi, która prawdziwe kłopoty miała tylko w pojedynku z Japonka Naomi Osaką w II rundzie turnieju
W finale liderka światowego rankingu pokonała Włoszkę polskiego pochodzenia Jasmine Paolini 6:2, 6:1. To jej czwarty, a trzeci z rzędu, triumf na kortach imienia Rolanda Garrosa. Polka pisze historię tenisa - komentują z zachwytem francuskie media.
„Po prostu za mocna” - tak na zwycięstwo Igi Świątek zareagowali komentatorzy francuskiej telewizji. Obecna w studio, była gwiazda tenisa Justine Hénin, która triumfowała w paryskim turnieju czterokrotnie, powiedziała, że Polka pisze historię tego sportu.