Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gdy wiatr rozdaje karty

Felieton Tadeusza Kwaśniaka z programu "Sport w Radiu Kraków" 7 lutego

We sobotnim programie "Sport w Radiu Kraków" Marek Siderek podjął się niełatwego zadania wyjaśnienia nam na czym polegają zasady przeliczników stosowanych w skokach narciarskich, mających równoważyć ewentualne straty lub zyski wynikające z warunków atmosferycznych, towarzyszących zawodom. W szczególny sposób zwróciłem uwagę na jedno zdanie. Wszelkie stosowane przeliczniki, to 60, góra 70 procent wyrównywania szans. Można raz jeszcze zadać pytanie - po co w takim razie stosować te zabiegi, skoro nawet sami skoczkowie traktują je czasami jako magiczne sztuczki. Przez lata obserwatorzy zawodów na narciarskich skoczniach wiedzieli: kto skoczy dalej i ładniej stylowo, ten wygrywa. Komu dmuchnął wiatr, ten miał pecha. W następnych zawodach może mieć będzie więcej szczęścia, odrobi straty. Teraz okazuje się, że zawodnik skaczący nawet 10 metrów bliżej może być wyżej sklasyfikowany, niż ten, który skacze najdalej. Skoki tracą swą czytelność. Czy podążą drogą łyżwiarstwa figurowego, gimnastyki? W tych dyscyplinach kibic musi być prawdziwym ekspertem. Przeżywanie estetycznych wymiarów, czy też walorów sportowej rywalizacji, która jest mało czytelna, zaczyna tracić sens? Może to za mocne słowa, ale podobne w brzmieniu pytania i wątpliwości słyszę wokół siebie coraz częściej.

Wracając zaś do wiatru. On przeszkadza zawodnikom w wielu dyscyplinach. W łucznictwie, w biathlonie, tenisie - to pierwsze z brzegu przykłady. Ba, na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie słyszałem narzekania badmintonistów, na to, że los nakazał im grę na korcie, który narażony był na przeciągi wywoływane przez system wentylacji. Wiatr bywa także wrogiem, bądź sprzymierzeńcem lekkoatletów. Ale tu nikt nie wpadł jeszcze na pomysł, nikt nie kombinuje, aby skoczkom w dal dodawać lub odejmować centymetry w zależności od siły podmuchów, a sprinterom dodawać lub odejmować ułamki sekund. Co najwyżej uzyskane z nadmierną pomocą natury wyniki nie są wpisywane w tabele rekordów. I jeszcze jedna kwestia. W ślad za punktami na skoczni idą pieniężne premie. A gdy wchodzą do gry pieniądze - czytelność, przejrzystość, są nie tylko pożądane, ale powinny być bezwzględnie wymagane.

Tadeusz Kwaśniak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"