Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Felieton Tadeusza Kwaśniaka

Felieton Tadeusza Kwaśniaka z programu Sport w Radiu Kraków 28.02.2021

Autorem tego hasła jest dominikanin Henri de Didon. Powstało 140 lat temu dla potrzeb młodzieżowych zawodów sportowych. Szybciej, dalej, mocniej... Towarzyszy ono Igrzyskom Olimpijskim od pierwszych w erze nowożytnej, czyli od Aten 1896 roku. Aczkolwiek jako oficjalne hasło międzynarodowego ruchu olimpijskiego uznane zostało w Antwerpii w 1920 r. 101 lat temu.

Do pierwszego elementu tego hasła chcę się dziś odnieść. Szybciej...

Każdy zapewne pamięta z lat szkolnych Panią, czy Pana od wf-u, którzy ze stoperem w ręce mierzyli czas pokonywania przez nas dystansu np. 60 metrów. Pamiętam nie tak znowu odległe czasy, gdy w czasie zawodów lekkoatletycznych dokładnie na linii mety ostawiona była specjalna konstrukcja z siedziskami zajmowanymi przez sędziów pomiaru czasu. W jednej linii, jeden nad drugim, ze stoperami w dłoni. Jaka była precyzja odczytu? 0,1 sekundy? Wątpliwości rozstrzygała fotokomórka.

Dziś w konkurencjach biegowych oficjalny czas zawodnika podaje się z dokładnością do 0.01 sekundy. Automatyczny pomiar czasu debiutował w 1968 roku na igrzyskach olimpijskich w Meksyku. 40 lat później, w Pekinie w biegach długich i średnich zawodnicy byli już wyposażeni w chipy umożliwiające podawanie na bieżąco nieoficjalnych czasów każdego biegacza co 100 m. Dziś technologia umożliwia pomiar czasu z dokładnością do jednej dziesięciotysięcznej części sekundy.

Ale to - moim zdaniem - prowadzi już do absurdów. Bo jak inaczej określić sytuację z halowych mistrzostw Polski w lekkiej atletyce, Sztafeta 4x200 m kobiet. Zespół AZS AWF Kraków wywalczył brązowy medal różnicą 0,001 sekundy na rywalkami. Tydzień wcześniej - Jakub Pietrusa z małopolskiej Szreniawy zdobywał złoto młodzieżowych mistrzostw Polski w biegu na 60 m z przewagą 0,009 sekundy.

Przypominam sobie Igrzyska Olimpijskie w Monachium w 1972 roku. Pływanie. Wyścig na 400 m stylem zmiennym. Złoto wywalczone z przewagą 0,002 sekundy. Od tego czasu federacja pływacka postanowiła, że pomiar czasu kończy się na setnej części sekundy. Można? Można.
 
Wszechwładzę chipów próbowano zastosować w kolarstwie. Założenie było teoretycznie proste. Jeśli na metę wjeżdża 100-osobowy peleton, to między pierwszym, a ostatnim zawodnikiem jest dystans, którego pokonanie zajmuje kilka sekund. Można to zmierzyć. Można, ale po co? Pomysł upadł, aczkolwiek technologia - nazwijmy ją - chipowa ma zastosowanie w przypadku jazdy indywidualnej na czas, w kolarskich konkurencjach torowych. Można powiedzieć- wygrał (chwilowo?) zdrowy rozsądek. I oby zdrowy rozsądek był zawsze górą.

Tadeusz Kwaśniak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”