Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Falstart przy Reymonta

Piłkarze Wisły Kraków przegrali 1:3 ze Śląskiem Wrocław w sobotnim meczu 2. kolejki ekstraklasy. Bohaterem spotkania był Robert Pich, który zdobył dwa gole i wywalczył rzut karny.

Falstart przy Reymonta
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Dopiero w dniu spotkania okazało się, że trener Artur Skowronek będzie mógł wstawić do składu Jakuba Błaszczykowskiego. Kapitan "Białej Gwiazdy", po tym jak w poniedziałkowym meczu z Jagiellonią Białystok miał kontakt z kibicem chcącym zrobić sobie z nim zdjęcie na murawie, był odizolowany od zespołu i trenował indywidualnie. Rano okazało się, że wynik testu na obecność koronawirusa był negatywny.

W Wiśle zadebiutował też Yah Yeboah. Skrzydłowy z Ghany został w piątek zatwierdzony do gry w ekstraklasie i jak się okazało miało to ważne znaczenie dla przebiegu meczu.

W 40. minucie, po rozegraniu rzutu rożnego, oddał on strzał z około 16 metrów. Piłka jeszcze odbiła się od głowy Mariusza Pawelca, co kompletnie zmyliło interweniującego Matusa Putnocky’ego.

W takich trochę szczęśliwych okolicznościach gospodarze doprowadzili do wyrównania, gdyż od 17. minuty prowadzili goście. W tej bramce również było trochę przypadku. Rafał Janicki tak niefortunnie interweniował, że skierował piłkę do wbiegającego w pole karne Mateusza Praszelika. Pomocnik Śląsk został jeszcze sfaulowany przez Dawida Szota i arbiter podyktował "jedenastkę". Jej pewnym egzekutorem był Pich.

Wrocławianie po objęciu prowadzenia oddali inicjatywę Wiśle, która jednak nie potrafiła stworzyć dobrych okazji bramkowych. Jedynie w 29. minucie Yeboah oddał precyzyjny strzał tuż przy słupku, lecz wówczas Putnocky nie dał się zaskoczyć.

Po przerwie gospodarze uzyskali lekką przewagę, ale nie wypracowali zbyt wielu okazji. Najlepszą zmarnował Fatos Beciraj, który zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału po podaniu od Stefana Savica.

Śląsk wprowadzał kontrataki i w 67. min bliski powodzenia był wprowadzony chwilę wcześniej Piotr Samiec-Talar. Jego strzał obronił Mateusz Lis.

Bramkarz Wisły był jednak bez szans kwadrans przed końcem meczu, gdy Pich z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam. Losy meczu ostatecznie przesądzone zostały w 85. min. Wówczas to Lukas Klemenz, w niegroźnej sytuacji, sfaulował w polu karnym Picha.

Tym razem do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Waldemar Sobota i zdobył swoją pierwszą bramkę po powrocie do ekstraklasy.

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1:3 (1:1).

Bramki: 0:1 Robert Pich (17-karny), 1:1 Mariusz Pawelec (40-samobójcza), 1:2 Robert Pich (75), 1:3 Waldemar Sobota (85-karny).

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"