Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dziś mecz z San Marino - pożegnanie Łukasza Fabiańskiego

Biało-czerwoni są zdecydowanym faworytem spotkania z San Marino, podobnie jak Anglicy w wyjazdowym spotkaniu z Andorą. Bardzo ważny mecz w Budapeszcie, rywalem Węgrów drużyna Albanii. A w Warszawie na Narodowym 57. i ostatni mecz w polskiej reprezentacji rozegra Łukasz Fabiański.

Dziś mecz z San Marino - pożegnanie Łukasza Fabiańskiego
fot. Radek Pietruszka / PAP

W sobotnim meczu eliminacji mistrzostw świata z San Marino w Warszawie po raz ostatni w reprezentacji wystąpi Łukasz Fabiański. Jego kariera przypadła na czas innych świetnych bramkarzy, ale to on miał udział w największym sukcesie kadry w tym stuleciu - awansie do ćwierćfinału Euro 2016.

Drużyna narodowa, choć w przeszłości często grająca poniżej oczekiwań, zwłaszcza na wielkich imprezach, od lat słynie z kłopotów bogactwa na pozycji bramkarza. Gdyby Fabiański był reprezentantem innego kraju, zapewne miałby ponad sto występów na koncie. W biało-czerwonych barwach jednak, rywalizując najpierw z Arturem Borucem, a później z Wojciechem Szczęsnym, wystąpił w ciągu 15 lat "tylko" w 56 meczach.

36-letni bramkarz był uczestnikiem mistrzostw świata w 2006 i 2018 roku oraz mistrzostw Europy w 2008, 2016 i 2020. Z Euro 2012, którego Polska była współgospodarzem, wykluczyła go kontuzja.

Większość meczów na wielkich turniejach oglądał z ławki rezerwowych. Wystąpił jedynie w czterech spotkaniach na Euro 2016 i jednym na mundialu 2018 - o "honor" z Japonią.

W jego przypadku sprawdziło się jednak powiedzenie, że liczy się jakość, a nie ilość. Po kontuzji Szczęsnego w pierwszym meczu w ME 2016 z Irlandią Północną zastąpił go w kolejnych spotkaniach i spisywał się tak świetnie, że biało-czerwoni dotarli do ćwierćfinału. Tam dopiero po rzutach karnych musieli uznać wyższość Portugalczyków, późniejszych triumfatorów.

Fabiański miał do siebie nieco pretensji za dwie serie rzutów karnych, gdy nie obronił żadnej jedenastki (wcześniej w 1/8 finału ze Szwajcarią), ale i tak zebrał mnóstwo pochwał za postawę w całej imprezie we Francji. A słynny Włoch Gianluigi Buffon powiedział nawet wówczas, że to najlepszy bramkarz turnieju.

"To spełnienie marzeń, że kończę karierę w reprezentacji właśnie w Warszawie, na tym pięknym stadionie, przy pełnych trybunach" - powiedział Fabiański, który występował w kadrze od marca 2006 roku.

36-letni bramkarz wybiegnie w podstawowym składzie. Jak sam przyznał, prawdopodobnie opuści boisko w 57. minucie - sobotni mecz będzie właśnie jego 57. występem w drużynie narodowej.

Z San Marino biało-czerwoni grali dotychczas dziewięć razy i zawsze wygrywali. W ostatnich czterech spotkaniach strzelili temu rywalowi aż 27 bramek (łącznie 40). Na początku września wygrali z nim na wyjeździe 7:1.

Trzy dni po meczu w Warszawie poprzeczka zawiśnie wyżej. Podopieczni Sousy zmierzą się w Tiranie z Albanią. Zwycięstwa w obu spotkaniach znacząco przybliżyłyby polską reprezentację do drugiego miejsca w grupie i baraży o prawo udziału w przyszłorocznych mistrzostwach świata w Katarze.

Polacy po sześciu kolejkach eliminacji mistrzostw świata w grupie I zajmują trzecie miejsce z 11 punktami. Prowadzi Anglia - 16, a druga jest Albania - 12. Biało-czerwoni jako jedyni grali dotychczas dwukrotnie z Anglikami. A na sobotę oprócz meczu Polska - San Marino zaplanowano także spotkania: Andora - Anglia i Węgry - Albania.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"